Opinie

  1. Białe to coś nie jest czekolada, tylko zapychaczem żył i sam cukier plus tłuszcze utwardzane najgorsza trucizna dla naszego organizmu.

    1. A „zdrowe wiejskie powietrze” od września do maja jest chyba największym skupiskiem trucizn i substancji zatykających nie tylko żyły, ale również pęcherzyki płucne. W sumie – nawet w miastach takich, jak: Pekin, New Delhi czy Kraków – nie ma prawdziwego powietrza, którym można było oddychać bez żadnych zmartwień i cierpień (woń!!)
      Zacznijmy wpierw od walki z śmieciowym powietrzem – a dopiero potem popatrzmy, co zjadamy z talerzy. 🙂

  2. Niech zyje biala czekolada!Tylko biala czekolada! Nie mam po niej zgagi. A tego ciemnego paskuctwa od dziecka nienawidzialam. Biala nie jest taka ciezkostrawna i nie powoduje zgagi!

  3. Powinni zabronić używać nazwy czekolada dla białej mazi, ponieważ czeko pochodzi od kakao (shoco) i nie powinno zawierać mleka.

    1. Biała czekolada zawiera masło kakaowe więc ma prawo do nazwy CZEKOLADA. Byłam w październiku w Belgii w Muzeum Czekolady i wiele tam było także o białej czekoladzie.

      1. @blla A co masło kakaowe ma wspólnego z kakao??? To dwie różne rzeczy! Masło kakaowe jest wykorzystywane głównie w farmacji (np. do wyrobu czopków) i w kosmetyce. Jak słusznie zauważyła frykadella – istotą czekolady jest kakao (proszek, miazga kakao), a nie tłuszcz, który jest tylko dodatkiem (m.in. by łatwiej formować, modelować)! Nawet etymologicznie nazwa wskazuje xocolatl = gorzka woda, bo kakaowiec jest gorzki i Aztekowie i Majowie rozrabiali go z wodą. Jak myślisz, dlaczego prawdziwa czekolada jest taka ciemna, a biały wyrób czekoladopodobny zaledwie kremowy (o ile tego masła kakaowego producent nie zastąpił jeszcze gorszym tłuszczem)? To jak dziesiąte popłuczyny po kakao! Czekoladę odkryli już Majowie i Aztekowie, a biały wyrób czekoladopodobny jest chemicznym wynalazkiem sprzed zaledwie ok. 80 lat jako dużo tańszy zamiennik dla biedoty (przeciętnego człowieka nie było stać na kakao, czekoladę). Jest produkowany z tanich surowców, więc producenci zarabiają na tym ogromną kasę. A co Ci producenci mieli powiedzieć w tym Muzeum Czekolady? Że białe g…no nie ma nic wspólnego z czekoladą, bo nie ma grama kakaowca (gdy klasyczna gorzka zawiera co najmniej 70%) i jest zabójcze dla zdrowia? Dlaczego lekarze i dietetycy zalecają tylko prawdziwą czekoladę (oczywiście z umiarem), a omijać biały wynalazek, który praktycznie prawie nie ma żadnych wartości odżywczych, poza cukrem i tablicą Mendelejewa (od sztucznych aromatów po sztuczne barwniki)? Im mniejsza zawartość miazgi kakaowej (min. ok. 20% w czekoladach mlecznych), tym wartość odżywcza i dobroczynny wpływ czekolady spada (a przypomnę, że w białym wytworze miazgi kakaowej nie ma wcale, wtedy byłaby po prostu ciemna, a zawiera tylko – i to nie zawsze – chwalone przez Ciebie masło kakaowe). To tak, jakby przygotować jakąś sztuczną mieszankę z cukru i chemicznych dodatków (w tym aromaty, barwniki, wypełniacze itd.) i dodać do niej pektynę (która przecież jest w owocach) i – zgodnie z Twoim tokiem rozumowania – już można nazwać ten sztuczny wytwór dżemem! No i co z tego, że nie ma w nim ani grama żadnego owocu (tak jak w białym wytworze czekoladopodobnym nie ma grama miazgi kakaowej), skoro jest przecież dodana pektyna, która również jest w owocach (tak jak masło kakaowe z kakaowca)?! Ale to nie koniec… Zawsze zamiast pektyny można dać inny środek żelujący, tak jak w „białej czekoladzie” zamiast masła kakaowego niektórzy producenci dają inny jeszcze tańszy tłuszcz i to nadal jest „biała czekolada”, podobnie jak mój produkt jest „dżemem” – smakuje i pachnie „identycznie” z naturalnym (wciąż irytuje mnie to określenie producentów chemicznego aromatu „identycznego z naturalnym”)! I jak każdy nieuczciwy producent będę szedł w zaparte, że mój dżem jest równie dobry jak ten prawdziwy, a gdy jeszcze dosypię trochę kwasu askorbinowego, to pochwalę się, że mój dżem w dodatku jest bardzo zdrowy. Ba! Będę jeszcze lepszy niż producenci „białej czekolady”, która nawet z wyglądu/koloru nie jest podobna do prawdziwej czekolady, bo ja dodam do swojego pseudodżemu jeszcze barwnika z buraka czerwonego i mój dżem będzie nawet w kolorze podobny do tych prawdziwych dżemów (i jeszcze zdrowszy, bo przecież buraki są zdrowe). A nawet otworze se muzeum dżemów! A co se będę żałował?! Niech ludzie wiedzą, że mój dżem też nie wypadł sroce spod ogona, więc niech kupują, a interes niech się kręci! Już teraz życzę Ci smacznego! 😀 😀 😀

        1. Przecież bila nie stwierdza ze je albo lubi czekolade białą … Przedstawia ci tylko informacje o nazewnictwie którą mogę potwierdzić gdyż wystarczy wejść na amerykańska wikipedie znaleźç odpowiednią dyrektywe przeczytać ją i już wiesz że czekolada biała to produkt który zawiera minimum : 20% cocoa butter, 14% total milk solids = cocoa butter to maslo kakowe

          A to co my myslimy na temat zdrowia albo czy ty czy ja uważamy za czekolade to już inna kwestia.

        2. Zgadzam się z tobą że czekolada biała to koło czekolady nie lezala ale nie musisz być taki niemiły jeśli ktoś lubi to jego problem ty kupować nie musisz.
          Pozdrawiam

  4. Masakra. Trutka dla tipsofanek i korposzczurów. Środek napędzający klientów dla przemysłu medycznego.

Napisz swoją opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *