Jesteś na:

Sukraloza – słodzik, którego lepiej nie mieć w organizmie

16 18 20

Wyścig producentów żywności, chcących stworzyć produkt idealny, czyli smaczny i niskokaloryczny, niestety odbija się na zdrowiu konsumentów. Przykładem może być zastosowanie sukralozy.



Lepiej unikaj tego słodzika

O szkodliwości zamienników cukru mówi się ostatnio wiele. Powodem jest produkowanie coraz większej ilości produktów niskokalorycznych. To właśnie w nich pojawiają się najczęściej zamienniki cukru takie jak syrop glukozowo-fruktozowy czy aspartam. Ich wpływ na zdrowie może być bardzo negatywny.

Mniej znanym, a również używanym w przemyśle spożywczym jest zamiennik cukru nazywany sukralozą. Na etykietach produktów możemy znaleźć go pod oznaczeniem E955. Sprzedawany jest także jako słodzik o nazwie Splenda. Organizm ludzki nie jest w stanie całkowicie rozłożyć tej substancji. Zamiast tego rozkłada ją do prostszych związków, niestety toksycznych dla człowieka. Substancje te uznane są za wysoce rakotwórcze. Ponadto sukraloza może powodować kurczenie się grasicy i śledziony, powiększenie wątroby i nerek, zahamowanie wzrostu.

Lepszym rozwiązaniem na słodkie produkty “light” jest kupno naturalnych, bez dodatku cukru i słodzenie ich stewią. Stewia to jedyny słodzik w pełni naturalny i bezpieczny dla zdrowia, zawiera także cenne składniki mineralne.

Oceń
Sukraloza – słodzik, którego lepiej nie mieć w organizmie - 6.1/10. Oddano 12 głosy.
ponad miesiąc temu

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone

Chcesz być na bieżąco?