Opinie

  1. Problem z zaparciami w przypadku córki zaczął się gdy zaczęła korzystać z nocnika. Za nic nie chciała robić kupy, zaczęło się wstrzymywanie, ból brzucha i płacz. Zaraz wiedzieliśmy, że przychodzi czas na kupę bo mała stawała się zdenerwowana, chciała na ręce i płakała.
    Lekarka poleciła nam wtedy właśnie czopki evaqu bambini, które w tamtej sytuacji były naszym wybawieniem.

  2. Ja zastosowałam czopki i trening wypróżnień, w krótkim czasie pozbyliśmy się problemu z zaparciami.

  3. Ja podawałam najpierw czopki glicerynowe, a teraz evaqu bambini. Wydaje mi się że szybciej się rozpuszczają, działają inaczej niż glicerynowe, jak się rozpuszczają to wytwarza się dwutlenek węgla i woda, co powoduje fizjologiczne wypróżnienie, a glicerynowe dają poślizg.

  4. Moja córka ma od czasu do czasu kłopoty z wypróżnianiem. Na ogół pomagają domowe sposoby takie jak napar ze śliwek, jogurty czy więcej ruchu . Czasem jednak to nie skutkuje i wtedy sięgam po leki, a dokładniej czopki której „dorosłą” wersję używałam będąc w ciąży. Wiem że to łagodny a skuteczny środek. Nie przeczyszcza, nie podrażnia i nie rozleniwia jelit

  5. Coraz trudniej układać dietę i posiłki dla dzieci, coraz więcej przetworzonej żywności w jadłospisie przyczynia się do przeróżnych dolegliwości. Między innymi zaparcia są częstym, uciążliwym problem. Są oczywiście środki medyczne łagodnie działające, ale diety pilnować trzeba.

    1. Radzimy jednak podawać dzieciom jak najmniej przetworzonej żywności, a środki medyczne zamienić na zdrową i zbilansowaną dietę, która działa również prewencyjnie na zaparcia. 🙂

      1. Często bardzo skuteczne jest odstawienie mleka i jego przetworów, cukrów rafinowanych, oraz kakao. Mleko zapiera nie ze względu na laktozę, ale zawartą (również w jego przetworach) kazeinę – swoisty klej. Walczyłam z zaparciami u dziecka zarówno dietą bogatą w błonnik, pre i probiotykami, środkami farmakologicznymi, ale dopiero odstawienie WSZYSTKIEGO mlecznego (krowiego i koziego) dało efekt. Młody wypróżnia się regularnie codziennie, czasami co drugi dzień. Stolce mają prawidłową konsystencję i gabaryt. Wcześniej stolec był raz na tydzień z krwią, płaczem i zgrzytaniem zębami. Płakał on i płakałam ja. Teraz potrafi zawołać i zrobić normalną kupę wszędzie.

Napisz swoją opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *