Opinie

  1. Od dawna wiedziałam, że coś jest ze mną nie tak.. Nie potrafię skupić się na niczym konkretnym zanim upewnię się, że dobrze wyglądam (chore prawda?)
    Mimo wszystko nigdy nie wiem jak wyglądam. Serio. Jak ważyłam 45 kg (Widziałam, że jest ok) wszyscy mnie krytykowali, że jestem za chuda… Wyglądasz jak chora – mawiali.. A przy wadze 57 kg ja dalej widze siebie podobnie… Wiem, że przytyłam ale nie widze tej różnicy 12kg… To samo z twarzą… Raz uważam się za ładną kobietę innym razem patrzę w lustro i myślę sobie „Byłam pewna, że nie jestem aż takim pasztetem”… Bywa też tak, że albo ludzie mówią mi „Jesteś cudowna!, piękna! Masz wyjątkową urodę!” a czasem ktoś rzuci „Jaki pasztet”…… To samo moje rodzeństwo i matka… kiedyś mówili jaka brzydka jestem a teraz po 10 latach wmawiają mi że jestem piękna ;o. Ktoś ma namiary na dobrego psychiatrę ?

    1. Dobrze miec swiadomosc tego ze nie jestem sama z podobnymi schematami myslenia , rodzina zachowuje sie w podobny sposob, ciezko mi juz to wszystko zrozumiec…czuje sie coraz bardziej przytloczona natlokiem negatywnych mysli na wlasny temat , nie wiem juz czasem kim jestem I jak naprawde wygladam

  2. a mi się wydaje ze każdy ma kompleksy ja tez choc nie mam nadwagi (juz) tyko kwestia jak sobi z nimi poradziy chyba. Jeśli Twoje córka cierpi na dysmorfofobie to ja poradziłabym to samo co zrobiłam sama czyli wizyte u psychodietetyka, dostanie 2 w1 bo i wsparcie psychologiczne i zywieniowe ja chodziłam i polecam

  3. Moja corka od lat cierpi na dysmorfofobie od 2002 roku.….choroba u niej wystapila po jednorazowym wstrzasie na skutek jednorazowego zazycia LSD….
    Moim zdaniem to jest choroba nieuleczalna!

Napisz swoją opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *