Jesteś na:

10 najbardziej zaskakujących i ekstremalnych potraw

16 18 20

Podróżowanie to odkrywanie nowych smaków. Często trzeba nie lada odwagi, by spróbować lokalnych, tradycyjnych potraw. Wiele z nich może się wydawać odrażające jednak w krajach, z których pochodzą uważane są za rarytasy. Uważaj, bo zamawiając potrawę o tajemniczej nazwie zawartość talerza może mocno cię zdziwić.

Najbardziej zaskakujące potrawy świata

1. Hákarl

Hákarl czyli „zgniły rekin” to potrawa  przygotowana ze sfermentowanego mięsa rekina. Z przysmakiem tym spotkamy się głównie w Islandii. Ten nietypowy specjał produkowany jest przez Inuitów z Grenlandii.

Aby mięso rekina można było skonsumować należy je najpierw odpowiednio przygotować. W tym celu  trzeba usunąć chrząstki, głowę oraz organy wewnętrzne, a następnie umieścić w dole najlepiej w piasku wulkanicznym. Tak ułożone mięso przykrywa się kamieniami na maksymalnie 8 tygodni w lecie, a na 23 miesiące w zimie. Podczas fermentacji mięso odcieka z płynów. Po tym procesie staje się miękkie, a naturalne trucizny ulatniają się pozostawiając silny smak amoniaku i cuchnący zapach. Po wykopaniu następuje suszenie w drewnianych szopach lub w plastikowych skrzynkach do fermentacji.

Istnieją dwa rodzaje hákarl: czerwony, gdzie mięso pochodzi z brzucha rekina i skyr, którego nazwa mniej więcej oznacza „jogurt” dając wyobrażenie o jego konsystencji. Zdecydowana większość osób próbujących hákalr uważa, że to danie jest po prostu ohydne!

2. Balut

Balut to narodowa potrawa kuchni filipińskiej, popularna również w kuchni wietnamskiej, kambodżańskiej i laotańskiej. Balut to po prostu ugotowany ptasi zarodek, najczęściej kurczaka lub kaczki.

Aby móc spożyć ten przysmak zarodek musi rozwinąć się wewnątrz jaja przez kilkanaście dni do 3 tygodni. W pełni uformowany embrion jest  następnie gotowany. Później jajko obiera się ze skorupki i spożywa, z małym ptaszkiem w środku wraz z dziobem oraz kośćmi. Potrawę można kupić najczęściej od ulicznych handlarzy, przyprawioną solą, papryką chili, czosnkiem lub octem. Niektórzy smakosze uważają, że balut jest pyszny. O potrawie tej mówi się także, że ma właściwości afrodyzjaku.

3. Kiviak

Kiviak to grenlandzka potrawa, której głównym elementem są ptaki zwane alkami. Ich droga na talerz jest  bardzo niestandardowa. W pierwszej kolejności setkami łapie się alki i zawija je w skórę zdechłej foki. Niektórzy pozbywają się przy tym piór, skóry, czasem nawet skrzydeł. Ale najwytrwalsi smakosze Kiviaku pakują ptaki w całości. Następnie zawinięte w foczą skórę ptaki zakopuje się w ziemi, gdzie zostawione są na kilka miesięcy do pół roku. Po tym okresie potrawa nabiera odpowiednich walorów sensorycznych i jest zupełnie gotowa do spożycia. Ptaki zjada się surowe i w całości razem z kośćmi, które zdążyły już zmięknąć i nadają się do zjedzenia. Kiviak podawany jest na Grenlandii na Boże Narodzenie i przy okazji takich uroczystości, jak urodziny czy wesela.

4. Zupa z grzyba rosnącego w gąsienicy

W Chinach spotkać można ciekawy gatunek grzyba, który wrasta w żywe gąsienice, aż w końcu uśmierca je i mumifikuje. W Chinach grzyb ten wykorzystuje się do robienia zupy podawanej wraz z gąsienicą.

Wbrew pozorom danie to uważane jest za jedno z najlepszych. Taka mieszanka podawana w zupie ma niezapomniany smak, który niemożliwy jest do osiągnięcia żadną inną przyprawą.

5. Haggis

Haggis to specjał szkockiej kuchni narodowej. Mieszankę zmielonych owczych podrobów (serca, wątroby i płuc), cebuli, mąki owsianej i  przypraw nadziewa się owczy żołądek, po czym gotuje przez trzy godziny. Haggis podaje się z ziemniakami i rzepą. Gotowe danie można kupić w szkockich supermarketach, ale najwyżej cenione jest przyrządzane przez najstarszych przedstawicieli poszczególnych klanów. Każda rodzina ma swój własny przepis na Haggis i przekazuje go z pokolenia na pokolenie.

Tradycyjnie haggis jada się z największym namaszczeniem 25 stycznia, czyli w tzw. Burns’ Night, rocznicę urodzin szkockiego poety Roberta Burnsa, który w 1787 roku na cześć tego narodowego specjału napisał wiersz „Address to a Haggi”.

6. Preriowe ostrygi

Czy zjedlibyście danie pod nazwą preriowe ostrygi? Owoce morze czemu nie?! Jednak nic bardziej mylnego, pod tą niewinną nazwą kryje się danie z panierowanych, smażonych  byczych jąder podawanych najczęściej z sosem. Potrawa ta serwowana jest w Ameryce Północnej, w szczególności w Kanadzie. Kanadyjczycy uważają, że mikstura z „preriowych ostryg” to niezawodny sposób na zlikwidowanie kaca.

7. Sannakji – żywa ośmiornica

W dzisiejszych czasach  jedzenia surowych owoców morza nikogo nie dziwi i nie jest już dużym wyzwaniem. Jednak koreańskie danie sannakijto jest bardzo specyficzne. W tym przypadku małe, ośmiornice są krojone i polewane olejem sezamowym. Kiedy kelner poda Ci sannakji na talerzu macki wciąż będą się wić, a smakując je przyklejają się do podniebienia. Jest to ekstremalna potrwa dla prawdziwych twardzieli, gdyż istnieje ryzyko, że przyssawki ośmiornicy przyczepią się do przełyku i mogą spowodować uduszenie. Potrawa podawana jest wyłącznie na odpowiedzialność klienta.

8. Casu marzu – żywy ser

Istnieje bardzo wiele odmian serów różniących się sposobem produkcji czy pochodzeniem. Wśród licznych rodzajów i gatunków możemy spotkać ser casu marzu. Jednak specyfika sposobu  produkcji tego produktu jest dość zaskakująca. Casy marzu to zgniły ser owczy nafaszerowany larwami muchy serowej Piophila casei. Ser ten popularny jest głównie w Sardynii, spożywany od setek lat. Sardyńczycy wierzą, iż ten lokalny specjał działa niczym afrodyzjak.

Aby casu marzu był gotowy do spożycia, ser owczy  pozostawia się na świeżym powietrzu, pozwalając muchom składać w nim jaja, z których wkrótce wykluwają się powodujące fermentację larwy. W smaku produkt ten przypomina mocno dojrzały ser Gorgonzola, bardzo miękki i wilgotny, sączy się z niego płyn zwany „lagrima”. Casu marzu podawany jest najczęściej z tradycyjnym chlebem pane carasau i mocnym, czerwonym winem. Przed zjedzeniem sera można wydłubywać robaki, ale wielu smakoszy uważa, iż to właśnie one nadają charakterystyczny smak. Półprzezroczyste, białe czerwie, mają około 8 mm długości i potrafią skakać na wysokość do 15 cm. Dlatego podczas jedzenia sera, zaleca się osłanianie oczu. To właśnie obecność żywych larw świadczy o przydatności sera do spożycia, martwe czerwie oznaczają, iż ser stał się toksyczny. Dlatego spożywany jest tylko „żywy” ser. Należy jednak pamiętać, że owe robaczki mogą powodować przewlekłe infekcje.

9. Rabo de Vaca

Będąc w Hiszpanii możemy zamówić w restauracji  rabo de vaca (lub rabo de torro). Potrawa ta wywodzi się z kuchni andaluzyjskiej. Składa się byczego ogona lub ogona wołowego, czy cielęcego serwowanego najczęściej w formie gulaszu z sosem koperkowym czy też z sosem z czerwonego wina. Odważni, którzy spróbowali tego dania twierdzą, że mięso tak przyrządzone jest niezwykle delikatne i rozpływające się w ustach.

10. Szczurze mięso

Pod pojęciem “azjatycki fast food” może kryć się danie przygotowane z mięsa szczura. W Kambodży jest to najtańsze mięso, dlatego cieszy się tam największą popularnością, ale wykorzystuje się go również do sporządzania potraw w Tajlandii, Wietnamie i Indiach. Szczury łapane są w specjalne pułapki, zabijane, obdzierane ze skóry i  suszone na słońcu. Tak przygotowane mięso z zachowaniem szczurzego łba sprzedawane jest na lokalnych targowiskach. Posiekane cienkie plasterki produktu smaży się  na głębokim tłuszczu i podaje z ulubionymi dodatkami.

Oceń
10 najbardziej zaskakujących i ekstremalnych potraw - 5.6/10. Oddano 5 głosy.
ponad miesiąc temu

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone

Chcesz być na bieżąco?