Pestki moreli gorzkiej – dawkowanie, skutki uboczne, opinie. Pestki moreli na raka

16 18 20

Gorzkie pestki moreli okrzyknięte zostały niedawno nowym lekarstwem na raka. Czy słusznie zasłużyły na to miano? Jaki związek zawarty w gorzkich pestkach może wykazywać takie działanie? Czy spożywanie gorzkich pestek moreli jest bezpieczne?

Pestki moreli gorzkiej

Morela pospolita, zwyczajna (Prunus armeniaca L.) – gatunek rośliny wieloletniej z rodziny różowatych. Rodzimy obszar jej występowania obejmuje Kirgistan, Chiny i Koreę, rośnie dziko także w Japonii. Jest uprawiana w wielu krajach świata, w tym Polsce.

Morela jest znanym i lubianym owocem – do tej pory jednak niewielką uwagę poświęcano tej części owocu, jaką jest pestka (a właściwie jej wewnętrzna część). Fakt ten zmieniło odkrycie związku o nazwie amigdalina (czasem nazywanego też witaminą B17, choć nie jest to oficjalnie zatwierdzona nomenklatura) obecnego w pestkach moreli. Zawartość amigdaliny zależy od tego, czy pestki są słodkie, czy gorzkie – te drugie zawierają znacznie większą ilość wspomnianej substancji.

Właściwości pestek moreli

Pestki moreli gorzkiej, podobnie jak gorzkie migdały, zawierają znaczną ilość amigdaliny. Jest ona związkiem organicznym z grupy glikozydów. Po raz pierwszy wyizolowana została w 1830 roku przez Robiqueta i Boutrona-Charlarda. Ma postać białego, bezzapachowego proszku o silnie gorzkim smaku. Amigdalina jest związkiem cyjanogennym, z rozpadu którego powstaje cyjanowodór – silnie toksyczna substancja. Spełnia ona w pestkach funkcje ochronne przed owadami i większymi roślinożercami. Niezhydrolizowana amigdalina nie wykazuje szkodliwego działania. Natomiast, znaczną toksycznością charakteryzują się produkty jej rozpadu – szczególnie zaś cyjanowodór [2].

Pestki moreli na raka

Pestki moreli, a właściwie znajdującą się w nich amigdalinę uważa się za ukryte lekarstwo na raka. Pierwsze próby leczenia nowotworu przy pomocy tego związku datuje się na 1845 rok. Od tamtego czasu opracowano wiele prawdopodobnych teorii wyjaśniających mechanizm przeciwnowotworowego działania tego związku chemicznego.

Początkowo antykancerogenne właściwości amigdaliny tłumaczono aktywnością jednego z enzymów hydrolitycznych (β-glukozydazy), który rozszczepia wiązanie pomiędzy cząsteczkami glukozy. W wyniku jego działania powstają glukoza, aldehyd benzoesowy oraz cyjanowodór. W komórkach zmienionych nowotworowo aktywność tego enzymu zwiększa się, przy jednoczesnym niedoborze rodanazy, którego zadaniem jest przekształcanie cyjanków do mniej szkodliwych związków. Zmniejszona aktywność rodanazy skutkuje gromadzeniem się szkodliwych cyjanków w obrębie komórki nowotworowej i jej zniszczeniem. Teoria ta została jednak później obalona.

Innym poglądem wyjaśniającym mechanizm przeciwnowotworowy amigdaliny pochodzącej z gorzkich pestek moreli jest stwierdzenie, iż amigdalina może być traktowana jako witamina, a jej niedobór będzie promował rozwój nowotworu. Ta teoria jednak również spotkała się z odrzuceniem, co więcej – uznano, iż amigdaliny nie powinno nazywać się witaminą B17.

Postulowano również, iż zdolność tego związku do niszczenia komórek nowotworowych związana jest z uwolnieniem cyjanków, cytotoksycznych względem zmienionych nowotworowo komórek. Niektóre źródła utrzymują również, iż obecność amigdaliny może indukować wyzwolenie specyficznej odpowiedzi odpornościowej organizmu ukierunkowanej na destrukcję zmutowanych komórek. Najbardziej prawdopodobna wydaje się być jednak wersja, jakoby amigdalina powodowała uniemożliwienie wbudowania tymidyny (jednej z zasad azotowych budujących DNA) do materiału genetycznego komórek i w ten sposób hamowała proliferację tych zmienionych nowotworowo.

Przeprowadzone dotychczas eksperymenty dowodzą, iż in vitro amigdalina działa hamująco na proliferację zmienionych nowotworowo komórek, zatrzymując ich dalszy podział i stymulując apoptozę (śmierć komórki) przez co zmniejsza też ryzyko przerzutów i nawrotów. We wspomnianych badaniach amigdalina wykazała takie działanie przeciw rakowi prostaty, macicy czy piersi [2].

Amigdalina zawarta w gorzkich pestkach moreli okazuje się być dość interesującym związkiem o potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym. Konieczne jest jednak przeprowadzenie dalszych badań uwzględniających szerokie spektrum różnych typów komórek, zarówno w warunkach in vitro, jak i in vivo.

Dawkowanie pestek moreli

Główny Inspektor Sanitarny odradza spożywanie gorzkich pestek moreli i gorzkich migdałów. Jeśli jednak konsument zdecyduje się na ich spożywanie, osoba dorosła nie powinna spożywać więcej niż 1–2 gorzkich pestek moreli * lub gorzkich migdałów dziennie – większa dawka może bowiem powodować poważne zagrożenie zdrowia. Dopuszczalna, bezpieczna ilość sugerowana przez GIS została wyliczona na podstawie Maksymalnego Tolerowanego Dziennego Spożycia (the Maximum Tolerable Daily Intake) na poziomie 20 µg/kg masy ciała/dzień ustalonego przez Wspólny Komitet Ekspertów FAO/WHO ds. Dodatków do Żywności (the Joint FAO/WHO Expert Committee on Food Additives JECFA) oraz na podstawie średniej zawartości jonu cyjankowego w pestce w ilości 0,5 mg [1].

Pestki moreli – skutki uboczne

Spożycie przez dorosłą osobę 50–60 pestek moreli i zaledwie 10 pestek przez dzieci wiąże się z ryzykiem śmiertelnego zatrucia [2]. Dawka śmiertelna cyjanowodoru wynosi 1 mg/kg masy ciała. Objawy i przebieg zatrucia zależą od szybkości metabolizowania cyjanków w  organizmie oraz od zawartości kwasu solnego i glukozy, które regulują zdolność wchłaniania substancji z przewodu pokarmowego. Mechanizm toksycznego działania jonów cyjankowych wiąże się ze zdolnością do łączenia się z jonami żelaza Fe3+. To z kolei zakłóca procesy oddechowe komórek komórka nie jest w stanie wykorzystać dostarczonego jej z krwią tlenu, a krew żylna przyjmuje wyjątkowo jasną barwę. Cyjanowodór wykazuje również powinowactwo do hemoglobiny i methemoglobiny. Możliwe iż ma również działanie teratogenne i mutagenne. Zakłócenie metabolizmu tlenowego wiąże się z upośledzeniem funkcji układu nerwowego.

Skutkiem zaburzeń w ośrodkach są zaburzenia rytmu serca (najczęściej tachykardia, czyli zbyt szybkie tętno). Obserwowany jest wzrost ciśnienia krwi, a następnie jego spadek, co może doprowadzić do zapaści. W przypadku zatrucia pokarmowego, uszkodzona zostaje błona śluzowa żołądka (pojawiają się nadżerki i przekrwienia). Objawy zatrucia mają zróżnicowane nasilenie, zależne od przyjętej dawki. Zwykle obserwuje się duszności, drgawki, stan splątania, ucisk i ból w klatce piersiowej, kwasicę, nudności i wymioty, rozszerzenie źrenic, utratę przytomności. W końcu następuje porażenie z mimowolnym oddaniem kału i moczu prowadzące do zgonu. Skóra pacjenta nabiera wiśniowej barwy. W zatruciach lekkich obserwuje się: ból głowy, nudności, zaburzenia mowy oraz równowagi. Przewlekła intoksykacja doprowadza do nasilonych objawów ostrego zatrucia.

Małe dawki cyjanowodoru mogą być na bieżąco metabolizowane i usuwane z organizmu, jednakże wywołują tzw. mikrouszkodzenia, powodujące bóle głowy, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, zaburzenia układu nerwowego oraz układu krążenia, osłabienie i spadek masy ciała.

Pestki moreli – opinie

Gorzkie pestki moreli cieszą się od kilku lat coraz większym zainteresowaniem, szczególnie z uwagi coraz częstszego występowania nowotworów na świecie. Znaczna część surowych pestek moreli znajdujących na terenie Unii Europejskiej importowana jest spoza jej granic oraz sprzedawana za pośrednictwem internetu. Reklamowana jest ona jako profilaktyka i lekarstwo na raka. Informacje dostępne na stronach sprzedawców często zachęcają do spożywania dużej ilości pestek (nawet do 60 dziennie).

Mimo iż zawarta w gorzkich pestkach moreli amigdalina wykazuje przeciwnowotworowe działanie, ryzyko zatrucia cyjankiem wydaje się być zbyt duże, by namawiać konsumentów do jej włączenia do diety jako forma profilaktyki nowotworowej. Z pewnością należy zachować dużą ostrożność i nie przekraczać zalecanych dawek. Opinie krążące w internecie traktować zaś zachowawczo i opierać się jedynie na publikacjach naukowych jako rzetelnym źródle wiedzy o amigdalinie i jej właściwościach.

Gorzkie pestki moreli cieszą się od niedawna rosnącą popularnością. Choć faktycznie, zawarta w nich amigdalina może wykazywać potencjał przeciwnowotworowy i poprzez zahamowanie proliferacji i stymulację apoptozy komórek niszczyć komórki rakowe, ryzyko zatrucia cyjankiem obecnym w gorzkich pestkach moreli jest znaczące. Jak zawsze, należy zachować ostrożność w stosowaniu jakiejkolwiek substancji na własną rękę i wbrew odgórnie ustalonym zaleceniom dotyczącym dawkowania. W przypadku gorzkich pestek moreli jest to szczególnie istotne.

Literatura:

  1. Ostrzeżenia o niebezpiecznej żywności – Główny Inspektorat Sanitarny. Dostęp online: https://gis.gov.pl/images/ostrzezenia_publiczne/pestki_moreli_gorzkiej_i_gorzkich_migda%C5%82%C3%B3w_komunikat.pdf
  2. Nowak A., Zielińska A. Aktywność przeciwnowotworowa amigdaliny. Postępy Fitoterapii 2016; 17(4): 282-292

Opublikowano ponad miesiąc temu
Oceń artykuł
Pestki moreli gorzkiej – dawkowanie, skutki uboczne, opinie. Pestki moreli na raka - 3.8/5. Oddano 156 głosy.
Autor artykułu:
, Dyplomowany dietetyk. Fascynuje się wpływem odżywiania na zdrowie i jakość życia, a także fizjologią człowieka, medycyną – także tą alternatywną – oraz holistyczną dietoterapią.

Opinie

  • johndoe 17.11.2017, 2:03

    pestki są lansowane jako superfoods, a jak się okazuje trzeba z nimi uważać. ostatnio wpadł mi w ręce artykuł z czasopisma Food Forum, gdzie przeanalizowano dokładnie skład chemiczny pestek i zaskoczyło mnie ryzyko związane z ich spożyciem. niemniej jednak posiadają walory odżywcze

    Odpowiedz
    • Kris 03.12.2018, 9:46

      To ja radzę byś tych pestek nie spożywał , najlepiej faszeruj się chemią, a my ciemniaki będziemy ryzykować i zjadać te wstrętne pesteczki 🙂

      Odpowiedz
  • JOHA 06.12.2017, 9:37

    Jest to nieprawdą… Pestki moreli naprawdę leczą raka. Wiem z doświadczenia. Żyjemy w zakłamanym świecie pełnym obłudy. Raka można zwalczyć w przeciągu kilku tygodni i to sposobami naturalnymi. Chemioterapia jest szkodliwa i w 1-2% skuteczna. Jest jednak najwygodniejsza. No i oczywiście gdyby wszyscy leczyli się sposobami naturalnymi przemysł farmaceutyczny dużo by na tym stracił. Taka jest prawda…

    Odpowiedz
    • Gonia 15.12.2017, 12:40

      ile pestek podawać osobie chorej na nowotwór złośliwy?

      Odpowiedz
      • fred 03.01.2018, 6:10

        Dr Hubert Czerniak mówi o tym w jednym ze swoich filmów na yt.

        Odpowiedz
      • Robert 05.07.2018, 2:57

        Witamina b17 500 mg 2 razy dziennie i dieta warzywa owoce Duzo burakow cwiklowych , cieple ziemniaki ,marchwa,szczypiorek dodac do tego czarna czekolade 2 rady dziennie I Duzo wody pic

        Odpowiedz
    • Tadeusz 05.01.2018, 8:49

      Zasadniczo jedną pestkę na 5 kg wagi ciała.

      Odpowiedz
    • Booo 21.01.2018, 1:15

      Całkowita prawda !!

      Odpowiedz
    • wielewny69 26.01.2018, 1:08

      joha prawdę pisze . zgodzę się z tym że pestki leczą i nie tylko pestki jest dużo naturalnych leków takich jak np korzeń mlecza (mniszek pospolity) , cytryna połączona z sodą oczyszczoną jest kilka razy skuteczniejsza niż chemioterapia, a perełka jest olej z konopii RSO tzw łzy feniksa . najstarszy i najbardziej skuteczny naturalny lek na wszelkiego rodzaju raka i nie tylko . ale tak jak JOHA pisze koncerny farmaceutyczne tuszają to bo by upadły a na rakowcach najlepsza kasa . dlatego kłamliwe wpisy dają i opinie na te tematy a rząd kolaboruje zabraniając legalizacji.
      nie dajmy się oszukać natura lekiem na wszystko trzeba tylko odpowiednią roślinę znaleźć na odpowiednią chorobę.

      Odpowiedz
      • RT 14.07.2018, 7:42

        A jakie naukowe dowody masz na te alternatywne recepty leczenia?

        Odpowiedz
        • mikal 10.10.2018, 8:15

          Dowody sa w ludziach ktorzy sie wyleczli, lepszego dowodu nie ma.

          Odpowiedz
      • Zdzich 07.12.2018, 6:29

        Dziękuję za taki wpis. Ludzkość trzeba ratować. Kto to wykorzysta a kto nie – ich sprawa !

        Odpowiedz
  • Łukasz 85 12.12.2017, 8:48

    Bardzo fajny wpis, dużo ciekawych informacji o pestkach. Jestem podobnego zdania co JOHA – o dużej cześć się nie mówi.
    Miłego dnia i będę śledził blog.

    Odpowiedz
  • oswald 20.12.2017, 11:33

    zjadłem przez pomyłkę razem z orzechami i żurawiną paczkę pestek gorzkich moreli suszonych 100 gram.. czyli około 250 sztuk.. zjadłem rano od 9 tej do 11.. dopiero około 22 się dowiedziałem jak to szkodliwe – choćby z tego artykułu i innych.. na razie wszystko gra, nic mnie nie boli, żadnych osłabień czy nudności.. niewesoło jednak iść spać po tej lekturze objawów..

    Odpowiedz
    • oswald 22.12.2017, 9:50

      witam ponownie, minęły już dwa dni i żadnych skutków ubocznych.. była to paczka pestek mocno gorzkich i dobrej firmy.. dzwoniłem też w tej sprawie do pogotowia toksykologicznego i dostałem potwierdzenie, że jak do tej pory nic się nie stało to wszystko jest w porządku.. zastanawiam się teraz jaki powinienem mieć limit dzienny na pestki, skoro ponad 250 sztuk na raz mi nie szkodzi.. albo ludzie z niektórych komentarzy uczuleni, albo coś tu śmierdzi;)..

      Odpowiedz
      • Mercedes 02.01.2018, 9:30

        Nie wprowadzaj ludzi w błąd, a te swoje opinie zatrzymaj dla siebie

        Odpowiedz
      • Mirus 20.01.2019, 9:25

        oswald smierdzi oszustwem i podwojna moralnoscia, oszukuja nagminnie ludzi zeby byli chorzy i zeby ich zabic pod pozorem leczenia jest na ten temat ksiazka Mordercy w bialych fartuchach, 500 stron dokumentow jak z pelna swiadomoscia biale fartuchy morduja ludzi wiedzac o tym ale sa niewolnikami procedur i albo mje stosuja albo traca prawo wykonywania zawodu, to sa tez naukowcy robiace naukowe dowody na nieprawde, wiec idac do lekarza trzeba uwazac bo moze byc półobłąkany, i nie leczy tylko wykonuje procedury

        Odpowiedz
    • Tadeusz 05.01.2018, 9:04

      Jadłem pestki moreli (gorzkie) po 17 szt. dziennie przez ok 1,5 roku. To co zauważyłem to spadek ciśnienia tętniczego. Jednak po 1,5 roku wystąpiły chwilowe, miejscowe i swędzące wysypki na skórze. Być może wątroba miała już dość. Zaprzestałem i po ok 1 miesiącu wszystko wróciło do normy. Jadłem je profilaktycznie. Ale jeśli zaszła by w przyszłości taka potrzeba to raczej zdecydował bym się na podanie wit B17 dożylnie. Ostatecznie pestki ale nie dłużej niż 2-3 miesiące.

      Odpowiedz
    • Dobra Dora 05.02.2018, 11:50

      I jak Panie Oswaldzie,jest Pan tu nadal? Miał Pan jakieś objawy? A to napewno były gorzkie pestki?

      Odpowiedz
  • Tadeusz 05.01.2018, 9:10

    Mój brat również jadł pestki przez 1,5 roku po 17 szt. dziennie i u niego nie wystąpiły żadne skutki uboczne.

    Odpowiedz
  • Wiolka 08.01.2018, 10:23

    Ja jem pestki już nie pamiętam od jak dawna. Zwiększyłam dawkę – obecie do 12 sztuk dziennie

    Odpowiedz
  • K Rozanowska 22.01.2018, 7:38

    Mój mąż ma nowotwór złośliwy prostaty.W 2012 przeszedł zabieg usunięcia prostaty i zastosowano leczenie i te hormony dostaje przez cały czas co 3 miesiące. Niestety wyniki PSA zaczęły wzrastać i skierowano męża na radioterapię. To leczenie spowodowało że marker się nie obniżył, tylko błyskawicznie zaczął wzrastać aż do ponad 330. Radioterapia zaszkodziła.Obecnie od sierpnia 2017 zastosowano chemioterapię i dostaje co 2 tygodnie połowę dawki, ponieważ organizm źle tolerował całą dawkę.PSA spadło o połowę. Wiadomo że samopoczucie przy chemi nie jest najlepsze.Mąż wzmacnia organizm dobrymi suplementami.Robię naturalne soki warzywne z buraka , selera, marchwi, i trochę rzodkiewki oraz ziemniaka.Taki o działaniu p/nowotworowym.Proszę podpowiedzieć czy mógłby brać pestki moreli po zakończeniu chemioterapii i w jakiej ilości przy wadze 75 kg.Gdzie można kupić dobrej jakości pestki ?
    Dziękuję za podpowiedź.

    Odpowiedz
    • Tadeusz 01.02.2018, 7:12

      Chemia to nieporozumienie. Pestki kupuję na allegro. Brałem profilaktycznie 1pestkę na 5 kg wagi. Myślę, że przy nowotworze podwoił bym dawkę np przez miesiąc. Dożylne wlewy askorbinianu sodu też by znacząco wzmocniły organizm.

      Odpowiedz
    • Robert 05.07.2018, 3:05

      VIt b 17 500 mg 2 rady dziennie i dieta

      Odpowiedz
    • Widmo7 13.10.2018, 12:41

      Przeczytaj moj opinie najpierw i zglos sie na moj e-mail to ci podam zrodla

      Odpowiedz
  • Świadomy 01.02.2018, 8:38

    A może po prostu pestki moreli są za tanie? Dobry pacjent to chory pacjent. Zjadam codzienne ponad 20 tych pestek i naprawdę nie wierzę, że 60 może mnie zabić.

    Odpowiedz
  • MArysia 02.02.2018, 10:45

    Można się spierać na temat działania tych pestek, sama z doświadczenia nie wiem zbyt wiele , ale z tego co widziałam na blogach , czy np w magazynie food forum to w rozsądnej wielkości spożycia wszystko jest okej, można gdybać co jest gdy ktoś je za dużo , albo za mało. Kwestia organizmu , każdy zachowuje się inaczej.

    Odpowiedz
  • Meg 11.03.2018, 3:37

    Mysle ze to ze sa szkodliwe to akcja koncernów.Proszę o szczegolowe wyniki badan ??Czemu je przerwano ?? Dla kasy? Bo wiecej zarabia sie na chorych?!!!Jak sa takie szkodliwe to czemu w ostatniej fazie raka i jak sie ma hajs podaje sie tabletki z wyciagiem z amalganiny o rownowartosci 100 pestek jedna tabletka ???Jesli pestki sa sprzeedawane w sklepach to uwazam ze szkodza tak samo jak orzech wloski i pistacja tyle w temacie !!!

    Odpowiedz
    • Mirus 20.01.2019, 9:38

      meg a chemioterapia nie jest szkodliwa? skoro 3 lata statystycznie przezywa tylko 2% ludzi to jest smiertelnie szkodliwa dla 98% ludzi i jakos jej nie przestaja stosowac na Polakach i to ma byc nauka czy morderstwo? zadajmy sobie glupie pytania jak lekarz zabija 98% swoich pacjentow to jest lekarz czy bandyta mordujacy ludzi? ale nie ponosi on prawnej odpowiedzialnosci, bo stosuje procedury, a na przyklad w Izraelu czy stosuja chemioterapie na zydach? ponoc nie jest zakazana wiec o co chodzi z podwojna nauka i podwojnym prawem, statystycznie kiedy lekarz nie stosuje chemioterapii to pacjent przzywa 13 lat czyli 10 lat dluzej, to co to jest za nauka? i dowody naukowe czy falsz naukowy, ja osobiscie boje sie lekarzy i ich unikam jem pestki moreli i nie choruje

      Odpowiedz
  • Ula 13.03.2018, 3:32

    Najpierw zjadlam okolo 20 pestek suszonych moreli a potem przeczytalam ,ze mozna tylko 2.minelo 2 godz.mam wysokie cisnienie,co robic

    Odpowiedz
    • Gaga 12.04.2018, 4:03

      kupę zrób. To na pewno wyrówna ci ciśnienie. 😉

      Odpowiedz
    • szu 23.05.2018, 3:39

      Cisinienie zapewne skoczylo Ci ze strachu…

      Odpowiedz
  • Gucia 24.03.2018, 8:06

    Jem 15 pestek dziennie i nic mi nie jest. Trzy lata temu borykałam się z rakiem złośliwym,jestem zdrowa. Jadłam pestki i nadal będę jadła.Nadmieniam,że na szczęście nie miałam radioterapii ani chemioterapii. Dzięki Bogu jestem zdrowa, teraz biorę je profilaktycznie,jem już trzeci rok.Nie mam żadnych skutków ubocznych.

    Odpowiedz
  • Jola 25.03.2018, 11:19

    Miałam chorą ciocię ,rak z przerzutami lekarze nie dawali szans odstawili chemię,wyniki były bardzo slabe,Wyczytałam w tym czasie o pestkach.Stwierdziliśmy że trzeba spróbować ,jadła po 50pestek dziennie (miała problemy by je rozgryźć wiec mielila i popijala wodą.Minęło 5lat a ciocia żyje a wyniki bardzo dobre.Nie dajmy się koncerna i zaklamanemu światu.

    Odpowiedz
  • Ferdek 28.04.2018, 8:13

    A ja mam w D ! Teorie wielkich mędrców że pestka jest szkodliwa, naukowcy non stop coś zmieniają tak jak z jajkami raz jajka są niedobre , a raz dobre 🙂 Ja pesteczki zjadam i mam się świetnie I NIKT NIE BĘDZIE MI DYKTOWAŁ CO MAM JEŚĆ I JAK SIĘ LECZYĆ JESTEM PANEM SWOJEGO ZDROWIA I WARA Z MEJ DROGI. CHEMIE I RADIOTERAPIE ZOSTAWIAM DLA RODZIN LEKARZY 🙂

    Odpowiedz
  • Dobry ludzik 29.04.2018, 6:01

    Moja mama zachorowala na raka macicy.TK wykazala przezuty… ale glowa do gory i rzadna chemioterapia czy radioterapia (smiercioterapia).zastosujemy diete zeby wykluczyc szkodliwe zwiazki chemiczne ktorymi faszerowane sa produkty spozywcze przyczyniajace sie do powstawania nowotworow. Zastosujemy nastepujaca terapie( a przynajmniej jej czesc) pewnego sw.pamieci profesora( ktory leczyl raka w 100% ale „dziwnym trafem ktos go rozjechal pod jego domem”zreszta to nie jeden taki czy podobny przypadek ale nie o tym teraz…): soda oczyszczona i wit.C ktora miedzy innymi reguluje ph(zakwaszony organizm to idealne warunki dla raka dlatego obnizenie kwasowosci zmieni srodowisko na nieprzyjazdne dla rozwoju intruza) i wreszcie slynne pestki. Wspomne taka ciekawostke..mojego kolegi pies zachorowal na raka i stan byl naprawde ciezki dostawal krwotowkow z nosa bo pewnie gdzies mu tam uciskal. weterynarz chcial go uspic na co kolega sie nie zgodzil zabral go do domu i przez 2 tyg.karmil go zmielonymi pestkami ktore dodawal do karmy (40 sztuk dziennie) minal ponad rok i pies ma sie dobrze. Ze wzgledu na pseudo opinie jakimi zalewaja internet naganiacze postanowilem przetestowac na sobie.mianowicie wczoraj zjadlem 70 pestek w dwoch dawkach i mam sie dobrze nic nie zaobserwowalem niepokojacego wiec sie upewnilem i pozdrawiam WHo:)) moja opinia o tym cjanku jest taka ze jest znosny dla organizmu i sobie z nim poradzi i go wydali.ALE sugerowalbym wykonanie testu poprzez kontrolne spozycie mniejszych dawek zeby upewnic sie jak sobie dany organizm z tym poradzi (na tej samej zasadzie jak krem do depilacji).jesli chodzi o dawki to sie nie wypowiadam bo nie wiem na pewno bo nie mam laboratorium;) [Poza tym jak by patrzyc pod katem biznesmena na caly ten system co wymyslili to mozna sie przerazic ze stwierdzeniem ze swiat to wielka farma na ktorej hoduja ludzi i kontroluja populacje i to wszystko dla zarobku…wiem troche polecialem ale ktos musial]
    Pozdrawiam serdecznie i nie zalamujcie sie ostatecznie po zyciu jest nastepne zycie.haha taki zart

    Odpowiedz
  • Wiatr 29.04.2018, 7:28

    Moja mama zachorowala na raka macicy.TK wykazala przerzuty… ale glowa do gory i rzadna chemioterapia czy radioterapia (smiercioterapia).w pierwszej kolejnosci zastosujemy diete zeby wykluczyc szkodliwe zwiazki chemiczne ktorymi faszerowane sa produkty spozywcze przyczyniajace sie do powstawania nowotworow. Zastosujemy nastepujaca terapie: soda oczyszczona i wit.C ktora miedzy innymi reguluje ph(zakwaszony organizm to idealne warunki dla raka dlatego obnizenie kwasowosci zmieni srodowisko na nieprzyjazdne dla rozwoju intruza) i wreszcie slynne pestki. Wspomne taka ciekawostke..mojego kolegi pies zachorowal na raka i stan byl naprawde ciezki dostawal krwotowkow z nosa bo pewnie gdzies mu tam uciskal. weterynarz chcial go uspic na co kolega sie nie zgodzil zabral go do domu i przez 2 tyg.karmil go zmielonymi pestkami ktore dodawal do karmy (40 sztuk dziennie) minal ponad rok i pies ma sie dobrze. Ze wzgledu na pseudo opinie jakimi zalewaja internet naganiacze postanowilem przetestowac na sobie.mianowicie wczoraj zjadlem 70 pestek w dwoch dawkach i mam sie dobrze nic nie zaobserwowalem niepokojacego wiec sie upewnilem i pozdrawiam WHo:)) moja opinia o tym cjanku jest taka ze jest znosny dla organizmu i sobie z nim poradzi i go wydali.ALE sugerowalbym wykonanie testu poprzez kontrolne spozycie mniejszych dawek zeby upewnic sie jak sobie dany organizm z tym poradzi (na tej samej zasadzie jak krem do depilacji).jesli chodzi o dawke to sie nie wypowiadam bo nie wiem na pewno bo nie mam laboratorium;) Dodatkowo zastosujemy olej z konopi jako dodatek do terapii. Fingers cross oby pomoglo.
    Pozdrawiam serdecznie i nie zalamujcie sie ostatecznie po zyciu jest nastepne zycie.haha taki zart

    Odpowiedz
  • Gosc 29.04.2018, 7:48

    Moja mama zachorowala na raka macicy.TK wykazala przezuty… ale glowa do gory i rzadna chemioterapia czy radioterapia (smiercioterapia).zastosujemy diete zeby wykluczyc szkodliwe zwiazki chemiczne ktorymi faszerowane sa produkty spozywcze przyczyniajace sie do powstawania nowotworow. Zastosujemy nastepujaca terapie( a przynajmniej jej czesc) pewnego sw.pamieci profesora( ktory leczyl raka w 100% ale „dziwnym trafem ktos go rozjechal pod jego domem”zreszta to nie jeden taki czy podobny przypadek ale nie o tym teraz…): soda oczyszczona i wit.C ktora miedzy innymi reguluje ph(zakwaszony organizm to idealne warunki dla raka dlatego obnizenie kwasowosci zmieni srodowisko na nieprzyjazdne dla rozwoju intruza) i wreszcie slynne pestki. Wspomne taka ciekawostke..mojego kolegi pies zachorowal na raka i stan byl naprawde ciezki dostawal krwotowkow z nosa bo pewnie gdzies mu tam uciskal. weterynarz chcial go uspic na co kolega sie nie zgodzil zabral go do domu i przez 2 tyg.karmil go zmielonymi pestkami ktore dodawal do karmy (40 sztuk dziennie) minal ponad rok i pies ma sie dobrze. Ze wzgledu na pseudo opinie jakimi zalewaja internet naganiacze postanowilem przetestowac na sobie.mianowicie wczoraj zjadlem 70 pestek w dwoch dawkach i mam sie dobrze nic nie zaobserwowalem niepokojacego wiec moja opinia o tym cjanku jest taka ze jest znosny dla organizmu i sobie z nim poradzi i go wydali.ALE sugerowalbym wykonanie testu poprzez kontrolne spozycie mniejszych dawek zeby upewnic sie jak sobie dany organizm z tym poradzi (na tej samej zasadzie jak krem do depilacji).jesli chodzi o dawki to sie nie wypowiadam bo nie wiem na pewno bo nie mam laboratorium;)
    Pozdrawiam serdecznie i nie zalamujcie sie ostatecznie po zyciu jest nastepne.haha taki zart

    Odpowiedz
  • Ela 08.06.2018, 2:53

    Dawka moze byc uzalezniona od jakosci pestek. Wiem ze na rynku jest sporo podrobek – pestek migdalow sprzedawanych jako pestki moreli. Warto chyba samemu powoli zwiekszac dawke aby znalezc te optymalna dla swojego organizmu.

    Odpowiedz
  • Rodzer 13.06.2018, 2:34

    Czy pestki moreli zadziałają skutecznie na bolerioze? Ewentualnie co sprawdzone możecie mi podsunąć? Dużo rzeczy stosowałem – zioła przez ok 1.5 roku od antybiotyków z daleka bo mam sprawdzona opinie jak to działa – nie leczy – pomaga na chwilę a później wszystko wraca ze zdwojoną siła. Koło zamknięte. Proszę o pewne i sprawdzone informacje.

    Odpowiedz
  • Kama 21.06.2018, 9:48

    Ja jem 2-3 pestki dziennie w celu profilaktyki. Nie odczuwam żadnych skutków ubocznych . Zastanawiam się czy można je jeśc bez przerwy. Jak czytam o tych zatruciach i skutkach ubocznych to ogarnia mnie strach . A moze o to chodzi zeby sie bać i ich nie jeść ?

    Odpowiedz
    • Agnetha 01.10.2018, 12:25

      Proszę zwrócić uwagę na medycynę naturalną ajurwedy czy chińską liczącą znacznie więcej niż setki lat, gdyby było tak jak nas straszą to dawno zostałyby to zaniechane. Rzetelna i Obiektywna informacja to nie Straszenie a Zaprezentowanie właściwości i możliwości zastosowania ze sposobem zażywania danej rosliny oraz informacja o przeciwskazaniach oraz skutkach ubocznych i tak pisze dr Różański naukowiec i fitoterpeuta uznany autorytet w swojej dziedzinie.
      Wielkie straszenie pestkami moreli to robota firm farmaceutycznych którym nie zalezy żeby ludzie się wyleczyli tylko „leczyli’ latami nawet do końca życia bo jesli ludzie by wyzdrowieli to kto kupowałby te tzw. „leki” zresztą „wogóle Nieszkodliwe”
      Przecież nawet jedzenie spożywane w nadmiernych ilościach nikomu na zdrowie nie wyjdzie, a co dopiero rośliny czy preparaty o właściwościach wspomagających zdrowie czy leczniczych. Czy mamy świadomość skutków przedawkowania makro i mikroelementów tak niezbędnych naszemu organizmowi bo niektóre z nichi mogą być wręcz fatalne.
      Proszę przeczytać ulotkę jakiegokolwiek leku otc czyli kupowanego bez recepty np przeciwbólowego ile tam jest ostrzeżeń skutki niepożądane i uboczne. Mało tego przy wielu lekach zażywanych stale Nie Wolno samemu przerwać kuracji bo grozi to nawrotem dolegliwości albo skutków którym owe „leki” mają zapobiegać. Ale o tym się oczywiście nie informuje nawet pacjenta zażywającego owe frmaceutyki.

      Odpowiedz
    • penyy 10.10.2018, 8:19

      dokladnie, o to im chodzi zeby ludzie sie bali..

      Odpowiedz
  • Widmo7 13.10.2018, 12:37

    Prosze Panstwa , codziennie spozywalem gdzies od 10 do 20 ziarenek moreli przez okres 3 lat , nie trafil mnie jakos szlag ( przepraszam ) wrecz odwrotnie , pomogla witamina B-17 napewno w dwoch rzeczach ……1. gdy zaczelem poddawac moja krew ( 1raz na rok ) do badania kompleksowego okazalo sie ze w wieku 60 lat wtedy mialem powiekszony gruczol prostaty w jednostce 7,7 ( prawidlowy dla mojego wieku do 4,5…..zaczelem brac te pestki codziennie do kieszeni i w pracy chrupalem co 1 godzine 2 a 3 pestki …Po pol a 3/4 roku prostata spadla mi do 6,2 , czyli poltora jednostki w niecaly rok , przy tym samym trybie zycia i odzywiania , wiec amigdalina dzialala. 2. Do tego wzieto mi probki 8 szt z gruczolu prostaty i wykryto ze 2 probki byly zlosliwe , czyli awans na raka prostaty.Co zrobiono ? nic stwierdzono ze gruczol jest stabilny , nie ma w tej chwili obaw oprocz co polrocznej kontroli , tak oceniono.to bylo pare lat temu ,dzisiaj jakos zyje nic mi nie jest , Urolodzy zostawili mnie w spokoju. Jak to dziala , otoz amigdalina czyli B-17 posiada w sobie m.in. 2 jednoski glukozy , ktore sluza jako przyneta na chore komorki raka , jedyny srodek odzywczy dla raka a cjankowodor wtedy atakuje , ogranicza rozszezanie sie chorych komorek i je dlaszym etapie niszczy. Zdrowe komorki nie reaguja na takie rzeczy bo sa w innym lancuchu chemicznym , wiec jestesmy bezpieczni , ot tyle. Dlaczego o tym nie wie wielu ? dlaczego nie powie ci o tym lekarz domowy ? ……….a po co ? straci klijentow , rowniez WHO i inne podobne organicacje sa tego wrogami .kasa , nie miliony a miliardy z drogich leczen , operacji , zabiegow , lekarstw. Chciano pestki opatentowac , nie wyszlo bo zaden sad na swiecie nie opatentuje produktu natury , nie mozna komus zabronic miec sadu z morelami , no nie ? Wiec zaczeto to na wszelki sposob torpedowac , zabraniac sprzedzazy w rozny swinski sposob jak zrobiono to w Holandii gdzie mieszkam tu na stale. Podstawiono jakiegos czuba dziadka ze zjadl pestki i odwiozlo go pogotowie do szpitala ……..tak zjadl ale prawie cala paczke ( 100 g ) gdzie na opakowaniu pisze duzym tlustym drukiem : max 5 szt. dziennie.Woda jako zycie jak wypije sie 11 litrow tez czlowiek umiera , wszystko co przesadzone jest szkodliwe. Natychmiast wycofano z tego zdrowotnego sklepu gdzie jestem stalym klijentem ( celowo nie wspominam nazwy sklepu bo nie mam takich upowaznien ) i rowniewz zakazano sprzedazy w Holandii. Nagonka , nic innego. Teraz musze szukac gdzie zdobyc to bo to poprostu dziala. Jak dozowalem te pestki , otoz wage dzieli sie przez 3 , wiec dla mnie 62 kg podzielic na 3 wychodzi 21 szt. dla bezp. bralem 10 a 15 szt na dzien i ?!….zyjje i nie mam z zadnych problemow z tym zwiazanych

    Odpowiedz
    • Mirus 20.01.2019, 10:01

      Zdzich obudz sie zyjesz w globalnym sklepie, w necie spokojnie kupisz 0,5 albo 1 kg pestek moreli na allegro, e-bayu, albo amazonie z usa lub innych krajow, ja tak kupuje, bez wychodzenia z domu, jem od czasu do czasu po 20 i wiecej pestek moreli, jak sobie przypomne i nie zauwazylem skutkow ubocznych, ale i tu Widmo 7 dzieki za wpis, zauwazylem ze od czasu do czasu , bardzo dobrze mi sie sika, w wieku 60 lat , teraz bede to obserwowac, bo dotychczas nie skojarzylem tego z jedzeniem pestek moreli, a moze to byc, takie dobre sikanie, po jedzeniu pestek moreli natomiast zauwazylem ze jedzenie daje skutek juz na drugi dzien, wiec wcinam teraz 30 pestek a jutro zobacze jak sie sika 😉

      Odpowiedz
  • Anna 14.10.2018, 7:07

    Gis zaleca 1-2 pestki dziennie hahaha, tym skorumpowanym z gisu zależy na tym żeby ludzie chorowali A nie zdrowi byli ja jem 10 dziennie przy wadze 50 kilo i czuje się świetnie

    Odpowiedz
  • wojtek 29.10.2018, 12:57

    Pestki moreli gorzkiej można tanio kupić w Turcji na targowiskach lecz nie jest łatwo je spotkać. Woreczek ok. 1 kg kg kilka dolarów.

    Odpowiedz
  • Beny 13.11.2018, 10:17

    Ja jem dziennie około 10pestek profilaktycznie. 5 lat temu doświadczyłem co to nowotwór. Zanim podano mi chemię zacząłem sotosowac dietę wspierającą leczenie raka. W ciągu miesiąca ilośc markerów spadła mi o polowe pomimo, ze miałem juz przerzuty do węzłów chłonnych. Osobiście uważam, ze rezygnacja z konwencjonalnego leczenia nie jest właściwa. Najpewniejsze efekty uzyskuje sie poprzez połączenie leczenia konwencjonalnego z właściwą dietą bogatą w antyoksydanty. Jak ma sie już raka to nie należy ryzykować. Po wyleczeniu warto stosować produkty zawierające antyoksydanty. Wracając do pestek, po prawie 5 latach wyniki krwi mam dobre. Nie widać skutków ubocznych amigdaliny. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Zdzich 07.12.2018, 6:59

    Brawo za szczere wpisy ! Nie wiecie, jak bardzo takich artykułów, porad oczekują chorzy na raka ludzie !! Bardzo bym prosił, żeby ktoś mi podpowiedział (jeśli oczywiście wie) – w jaki sposób wykorzystać wspomniany przez kogoś korzeń mniszka lekarskiego oraz prosiłbym o namiary – link, gdzie mógłbym kupić nieoszklone pestki moreli !

    Odpowiedz
  • Miko 10.12.2018, 11:04

    Witam ja będąc dzieckiem co roku gdy były morele to rozdłubywałam pestki i zjadałam z nich migdałaka to codziennie było ich kilkanaście przez ten czas co były morele i tak co roku . Nawet nie wiedziałam ,że to takie grożne. Czy przez to ,że zjadałam ich tak dużo mogłam się uodpornić na działanie zawartych w nich składnikach trujących. Jakie szkody mogły wyrządzić w moim organizmie ?

    Odpowiedz
  • Elżbieta 14.01.2019, 11:40

    Jem pestki od 5lat po 30 dziennie. Nie mam żadnych skutków ubocznych . 5 lat temu usunięto mi raka jelita grubego z przerzutami do węzłów.Stosowałam złoto i srebro koloidalne AHCC , witaminę c w dużej ilości. Kontrola co pół roku TK i USG wykazyje że wszysko jest OK. Jedno mogę powiedzieć , pestki nie trują zjadłam ich kilka kilo. Warto prubować .

    Odpowiedz
  • shark 28.02.2019, 4:12

    Lekarstwem głownię jest olej z pestek a nie samy pestki……to ogromna różnica w koncentracji amigdaliny i ogromna różnica w działaniu. Jedna herbaciana pełna łyżeczka oleju rano przed posiłkiem za 20 min. To bardzo dobrze działa na hemoroidy….prostata i inne stany zapalne w organizme. Kuracja max/. jeden miesiąc i dalej min. przerwa miesiąc. Sami pestki praktycznie nic nie dają…..to absolutnie inna forma działania na organizm…..i reklama Super Fud.

    Odpowiedz
  • Gerard 20.04.2019, 10:13

    Wcinałem pestki moreli przez wiele miesięcy, od 30 do 50 pestek dziennie. Jedynym efektem ubocznym były zmiany ciśnienia krwi. Występowały gdy zjadałem 10 pestek za jednym razem. Dlatego powinno się spożywać pięć pestek jednorazowo co dwie godziny. Nie jestem chory robiłem to by udowodnić, że pestki moreli nie są trujące. Podejrzewam, że przy spożyciu 1 kg jednorazowo człowiek zszedłby, ale to może zdarzyć się przy spożyciu każdego innego produktu. Zatruć się można nawet czystą wodą. Lobby farmaceutyczne zadbało już o to, żeby gorzkie pestki moreli znikły z rynku. W chwili obecnej na polskim rynku wszystkie pestki moreli straciły gorzki smak, a to oznacza, że nie posiadają amigdaliny. Wszyscy, którzy dzisiaj sprzedają pestki moreli pod szyldem gorzkie są nieuczciwymi sprzedawcami.

    Odpowiedz
  • Ewa 08.05.2019, 11:20

    Jem pestki moreli gorzkiej już czwarty rok, nigdy nie miałam żadnych problemów, zatruć itp,………….no i jeszcze żyję. Skoro zalecana jest dawka od 1-2 pestek a ludzie przekraczają dawkę, zjadają pół paczki to się nie dziwię. Wszystko musi być spożywane z rozsądkiem i w/g przepisu wtedy będzie na pewno ok

    Odpowiedz
  • Natalia 22.06.2019, 1:04

    Mój tata zachorował na nowotwór prostaty, jest po operacji dostaje codzień 20 pestek zmielonych, narazie jest ok. Jednak chciałam napisać o czymś innym. Mój kot, stary 15 letni pers długo chorował na nowotwór, czerniaka. Guz rósł przez 5 lat, trzy razy była robiona biopsja, za każdym razem niby był to czerniak. Po trzech miesiącach podawania pestek guz pękł. Z wielkości pięści dorosłego człowieka zostala dziurka jak paznokcie. Niestety nie chce się zagoić, bo wiek robi swoje. Jednak przestrzegam przed przedawkowaniem. Sama bym to dwa razy udusiła niechęci, stracił przytomność i przez chwilę miał coś jakby paraliż, odstawiłam pestki i wszystko wróciło do normy. Aha jeszcze jedną rzecz dodam, poszłam do weta i powiedziałam że nowotwór pękł to nakrzyczał na nie że to nie był nowotwór tylko ropień. Bo ja nie wiem jak wygląda pękający ropień. Tam nie było żadnej ropy:)))

    Odpowiedz

Napisz swoją opinię

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone