Jesteś na:

Wolna wola – jesteśmy sprawcami czy obserwatorami własnych czynów?

16 18 20

Wolna wola to zdolność do dokonywania wyborów bez ograniczeń ze strony różnych czynników. Tyle mówi nam definicja na Wikipedii. Każdy z nas przekonany jest, że ją posiada, a niektórzy uważają, że człowiek to jedyne zwierze charakteryzujące się tą cechą. Czy rzeczywiście jesteśmy wolni w dokonywaniu wyborów czy podejmowaniu decyzji?



Wolna wola – ujęcie bilogiczne

Jedna z najgorętszych debat w biologii toczy się wokół kwestii „wrodzone czy wyuczone” w odniesieniu do relatywnej wagi genetyki i biologii w porównaniu do kultury i środowiska dla ludzkiego zachowania. Pogląd badaczy brzmi, że wiele ludzkich zachowań można wyjaśnić odnosząc się do pracy mózgu, genów i historii ewolucji. Ten punkt widzenia wywołuje obawę, że takie przypisanie uniemożliwia czynienie innych odpowiedzialnymi za ich czyny.

Wolna wola – ujęcie neuronauki

Obecnie neuronauka umożliwia nam badanie mózgu w czasie rzeczywistym, co stanowi idealne narzędzie do badania “wolnej woli”. Pierwsze doświadczenia na tym polu przeprowadził Benjamin Libet  już w latach 80. Interesowało go wykrycie tzw. potencjału czynnościowego w korze mózgowej w czasie podejmowania pozornie arbitralnej decyzji badanych osób o wykonaniu ruchu w wybranym przez siebie momencie. Wiadomo było już wcześniej, że ów potencjał zauważalnie poprzedzi pierwsze ruchy mięśni, natomiast, jako że poproszono osoby, by patrzyły cały czas na zegar i zapamiętały chwilę, w której postanowiły działać, okazało się, że potencjał w mózgu świadczący o przygotowywaniu ruchu pojawił się aż pół sekundy przed zaistnieniem tej decyzji w świadomości.

Potwierdziło to wcześniejsze – samemu Libetowi zresztą pewnie nieznane – filozoficzne twierdzenia o tym, że świadomość odpowiada tylko niejako za „poprowadzenie” ruchu czy działania, natomiast samo zaistnienie „energii” do tego, która koniecznie uzyskuje jakieś ujście, jest rzeczą należącą do świata nieświadomości.

Przeprowadzono liczne inne eksperymenty tego typu, dowodzące możliwości precyzyjnego przewidzenia ludzkiej decyzji zanim sam decydent się o niej dowie (przekonany, że sam do niej dochodzi i ją dopiero wybiera) pod warunkiem obserwowania potencjałów bioelektrycznych w mózgu. Do słynniejszych doświadczeń należy np. eksperyment Kornhubera.

Wolna wola – ujęcie neurologiczne i psychiatryczne

W pewnych warunkach związanych ze stanem mózgu ludzie nie są w stanie w pełni kontrolować swoich czynów. Jakkolwiek istnienie takich warunków nie obala wprost istnienia wolnej woli, studiowanie ich, podobne np. do ww. badań, ma wartość dla rozwijania modeli ukazujących, jak mózg może wytwarzać nasze doświadczenia związane z wolnością.

Przykładowo: ludzie z zespołem Tourette i powiązanymi zaburzeniami tikowymi wykonują niechciane ruchy i dźwięki, tzw. tiki, mimo że woleliby tego nie robić, gdy nie wypada. Tiki opisuje się jako półchciane lub „niezachciane”, ponieważ nie są ściśle niechciane: można ich doświadczać jako chcianej odpowiedzi na niechciany uprzedni popęd. Tiki doświadczane są jako popęd nie do odparcia i muszą ostatecznie dojść do skutku. Ludzie z zespołem Tourette są niekiedy w stanie powstrzymać swe tiki na ograniczony czas, ale czynienie tego często skutkuje później eksplozją tików. Utrzymywana kontrola (od sekund do czasem całych godzin) zaledwie opóźnia i zaostrza późniejszą ekspresję tiku.

W zespole obcej ręki kończyna chorego produkuje sensowne zachowania bez jego zamiaru. W efekcie, chora kończyna wykazuje „własną wolę”. Wrażenie kontroli nie powstaje w powiązaniu z jawnym wystąpieniem celowego aktu, mimo że zachowane jest poczucie przynależności do ciała. Zjawisko to koresponduje z osłabieniem mechanizmu przedruchowego wyrażającego się w czasie przez powstanie potencjału gotowościowego, rejestrowalnego na skórze głowy setki milisekund przed jawnym wystąpieniem spontanicznego, chcianego ruchu. Używając fMRI w celu badania czasowego wymiaru aktywacji sieci korowej związanej z chcianym ruchem u ludzi, obserwuje się sekwencyjny proces aktywacji „od poprzednika do następnika” rozpoczynający się w tzw. dodatkowym polu ruchowym (SMA) na środkowej powierzchni płatu czołowego i rozszerzający się na pierwotną korę ruchową, po czym do płatu ciemieniowego. Wrażenie kontroli wydaje się zatem normalnie powstawać wspólnie z tą uporządkowaną sekwencyjną siecią aktywacji, obejmując przedruchowe ośrodki asocjacyjne wraz z pierwotną korą ruchową.

W szczególności dodatkowy zespół ruchowy na środkowej powierzchni płatu czołowego zdaje się aktywować przed pierwotną korą ruchową, zapewne w związku z przedruchowym procesem przygotowawczym. W niedawnym badaniu na fMRI obce ruchy charakteryzowały się względnie izolowaną aktywacją pierwotnej kory ruchowej po stronie przeciwnej niż obca ręka, podczas gdy chcianym ruchom tej samej części ciała towarzyszyła aktywacja ruchowych ośrodków asocjacyjnych związanych z procesem przedruchowym. Standardowym wyjaśnieniem neurologicznym jest, że odczuwana wola zgłaszana przez mówiącą lewą półkulę nie koresponduje z działaniami podejmowanymi przez niemówiącą prawą półkulę, sugerując tym samym, że półkule te mogą mieć niezależne odczuwanie woli.

Podobnie, jednym z najistotniejszych objawów schizofrenii jest złudzenie bycia kontrolowanym przez siłę zewnętrzną. Schizofrenicy czasem zgłaszają, że – mimo własnego działania w świecie – nie inicjują oni czy też nie chcą konkretnych akcji przez nich podejmowanych. Niekiedy jest to porównywane do bycia robotem kontrolowanym przez kogoś innego. Jakkolwiek mechanizmy neuronowe odpowiadające za schizofrenię nie są jeszcze jasne, istnieje wpływowa hipoteza, iż występuje awaria układów mózgowych związanych z porównywaniem rozkazów ruchowych i sygnałów zwrotnych z ciała (tzw. propriocepcją), prowadząc do towarzyszących jej halucynacji i złudzeń (braku) kontroli.

Zagadnienie wolnej woli jest na tyle złożone, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć czy ją posiadamy. W pewnych stanach może być ona mocno zaburzona, jednak eksperyment Libeta jednoznacznie podkreśla fakt, że nawet jeżeli wolna wola istnieje, to jest to iluzja, a tak naprawdę patrzymy jedynie na swoje predefiniowane czyny.

Literatura:

  • Pinker, The Blank State: The Modern Denial of Human Nature . London:Penguin, 2002,
  • Dawkins, The Selfish Gene. Oxford: Oxford Univ. Press, 1976.
  • Bundick, M. Spinella, Subjective experience, involuntary movement, and posterior alien hand syndrome  Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry 68
  • Schneider, Clinical Psychopathology  New York: Grune and Stratton,

 

Oceń
Wolna wola – jesteśmy sprawcami czy obserwatorami własnych czynów? - 9.5/10. Oddano 4 głosy.
ponad miesiąc temu

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone

Chcesz być na bieżąco?