Jesteś na:

Neofobia żywieniowa u dzieci – specyfika choroby

16 18 20

Samo słowo neofobia oznacza lęk przed nieznanym, zmianami, czymś co jest inne i obce. Neofobia powoduje paniczny lęk, strach przed nowymi sytuacjami, wydarzeniami, miejscami i wszystkim tym, czego wcześniej nie doświadczyliśmy.

Neofobia u dzieci

Neofobia żywieniowa u dzieci może przejawiać się w postaci sensorycznej awersji pokarmowej – dziecko nie tylko boi się nowych produktów, zapachów i smaków, ale także samego wyglądu, tekstury czy konsystencji. To bardzo złożone i trudne w leczeniu zaburzenie.

Choroba ta szczególnie uwidacznia się u dzieci w lekkich formach, jako niechęć do jedzenia, szczególnie w stosunku do nowych produktów wprowadzonych do diety, ale może przybierać bardzo skrajne formy.

Dzieci, które cierpią na neofobię zazwyczaj posiadają bardzo wąski asortyment produktów, które są w stanie spożywać. Często wstręt do jedzenia objawia się niemożnością spożycia, gryzienia czy obcowania z pokarmem, nawet w formie papki. Neofobia jest bardzo poważnym problemem, który należy leczyć. Ważne jest, by nie mylić jej ze zwykłym grymaszeniem czy niechęcią do jedzenia, która pojawia się u większości dzieci w pewnym okresie ich życia.

Wprowadzanie nowych produktów żywieniowych powoduje silny stres u dzieci, a w skrajnych przypadkach traumę, która może mieć bardzo poważne skutki. Neofobię u dzieci zwykle diagnozuje się w wieku od 3–5 lat.

Neofobia żywieniowa u dzieci – objawy

Neofobia żywieniowa u dzieci zaczyna się bardzo niepozornie. Dziecko zwykle grymasi podczas jedzenia, niechętnie spożywa produkty, odmawia gryzienia. Z czasem pojawia się płacz, ostentacyjne odmawianie przyjmowania pokarmów, plucie jedzeniem i wyraźny dyskomfort w trakcie spożywania posiłków. Może przeradzać się to w bardzo ostre formy neofobii. Dziecko nie jest w stanie spożywać nie tylko nowych pokarmów, ale także wcześniej przez siebie akceptowanych i znanych. Pojawia się histeria, sensoryczna awersja na smak, zapach, a także teksturę pokarmów. Niektóre dzieci nie są w stanie znieść obecności jedzenia, patrzenia na nie lub też przebywania w towarzystwie osób jedzących.

Neofobia żywieniowa u dzieci – przyczyny

Neofobia żywieniowa jest bardzo złożonym problemem, który ciężko jest wytłumaczyć w jednoznaczny sposób. Przyczyny jej powstawania są skomplikowane i powiązane z różnymi czynnikami. Nie ma jednej, określonej przyczyny, która powoduje powstanie choroby.

Za przyczynę neofobii żywieniowej upatruje się czynniki genetyczne.Inną przyczyną są zaburzenia w rozwoju układu nerwowego powstałe już w okresie płodowym. Czynnik biologiczny może mieć bardzo silny wpływ na pojawienie się nieprawidłowych odruchów związanych z jedzeniem i spożywaniem pokarmów u dzieci.

Niewątpliwie bardzo istotnym czynnikiem jest środowisko w jakim dziecko się znajduje oraz atmosfera panująca w trakcie spożywania pokarmów. Złe doświadczenia dziecka z momentem spożywania posiłków, wmuszanie jedzenia na siłę, płacz, krzyki, stres, nieregularność posiłków, chaotyczność mogą potęgować w dziecku niechęć do jedzenia.

Neofobia żywieniowa u dziecka – co robić?

Absolutnie nie można tego problemu bagatelizować i czekać aż sam minie. Neofobia żywieniowa u dzieci wymaga kompleksowej i dogłębnej analizy, a także terapii, która pozwoli dziecku przezwyciężyć strach przed jedzeniem. Lęk i opór przed jedzeniem może się pogłębiać, dlatego warto już na samym początku skonsultować objawy występujące u dziecka ze specjalistą, a następnie, jeśli będzie to konieczne, przeprowadzić terapię. Zarówno dziecko, jak i rodzice powinni poddać się terapii, która rodzicom uzmysłowi problem, wskaże rozwiązania i metody pracy z dzieckiem.

Neofobia żywieniowa u dzieci to bardzo skomplikowany i złożony problem, który często nie jest dostrzegany jako poważne zaburzenie. Mylona ze zwykłą niechęcią do jedzenia, może się pogłębiać i z czasem przybrać skrajne postaci. Prawidłowa diagnoza i leczenie może przynieść bardzo dobre efekty, całkowicie likwidując problem.

 

Opublikowano ponad miesiąc temu
Oceń artykuł
Neofobia żywieniowa u dzieci – specyfika choroby - 3.6/5. Oddano 386 głosy.
Autor artykułu:
Aleksandra Musiał
, Dyplomowany dietetyk i biotechnolog. Swoje badania koncentruje na temacie komórek macierzystych i terapii z ich wykorzystaniem, dietetyki klinicznej i bioinżynierii komórek.

Opinie

  • Aga 17.11.2016, 10:35

    świetny artykuł, opisuje problem mojego dziecka. Proszę tylko dodać gdzie szukać tej pomocy. Bo ja odwiedziłam już kilku lekarzy specjalistów i żaden nie umiał pomóc. Po 5 latach mam już dość szukania.

    Odpowiedz
    • Aga 06.12.2016, 10:10

      My też mamy takie dziecko od miesiąca na terapii -na razie początki 3 razy byliśmy i nic, ale to trwa miesiącami. Trzeba szukać terapeutę sensorycznego, neurologopedę i psychologa. My na razie chodzimy do psychologa-koszty spore, więc póki co chodzimy od poradni psychologiczno-pedagogicznej i wtedy koszty nam odeszły. Syn ma za miesiąc 3 latka. Widziałam takie informacje na stronie ddtvn jak postępować z takim dzieckiem, a wcześniej sama szukałam informacji sama. To długa droga, ale znam 2 osoby gdzie dzieci jedzą już wszystko po 3 miesiącach terapii, ale mają po 7 lat z 2-3 latkiem to chyba trudniej.

      Odpowiedz
      • sylwia 23.06.2017, 3:50

        gdzie szukac pomocy?

        Odpowiedz
    • Asia 08.02.2017, 10:15

      Prosze napisz czy rozwiazalas problem z jedzeniem twojego dziecka. mam nastolatka ktory nie chce jesc wrecz ma wstret do wszystkiego jestem juz zmeczona tym, czy znalazlas jakiegos specjaliste ktory ci pomogl?

      Odpowiedz
    • Portas 14.12.2017, 9:24

      Mamy to samo ! Bylismy u 5 psychologow ktorzy nie potrafia ugrusc tematu.

      Odpowiedz
  • moonlight534 22.11.2017, 12:48

    to jest serio problem, musimy umieć odróżnić, czy to tylko grymaszenie dziecka, czy już neofobia. mało się o tym mówi, ja przeczytałam o tym akurat w Food Forum, wcześniej o tym nie słyszałam. mam nadzieję, że świadomość społeczna z czasem się zwiększy.

    Odpowiedz
  • Mama4,5 07.12.2017, 11:58

    Też mam taki sam problem z synem 4,5 lata. Chodziłam do lekarza prosiłam o pomóc i nic. Stwierdził że to normalne u dzieci w jego wieku i napewno z czasem mu przejdzie( ten problem mamy już od 3 lat). Niestety problem się pogłębia a my dalej nie wiemy gdzie szukać pomocy . Jesteśmy już bezradni bo naprawdę nikt ie chciał albo nie umiał nam pomóc. Proszę o podpowiedź do jakich lekarzy powinniśmy się z synem udać.

    Odpowiedz
  • Ania 05.01.2018, 8:01

    Super artykuł ale gdzie szukać pomocy u jakiego specjalisty. Ja mam z synem od 6 lat ten problem , niewiem co mam już robić czuje się bezsilna. Dziecko chce jeździć na wycieczki szkolne a nie może bo je 5 posiłków. Nauczyciele tez bezradni. Niewiem do jakiego specjalisty się udać a wiem ze potrzebujemy pomocy 🙁

    Odpowiedz
    • JOLA 22.01.2018, 8:25

      ANIU PISZE BO JESTEŚMY W PODOBNEJ SYTUACJI . MÓJ WNUK MA TEN SAM PROBLEM I JA I MOJA CÓRKA JESTEŚMY BEZRADNE. MOŻE TRZEBA SIE ZJEDNOCZYĆ I UTWORZYĆ GRUPĘ WSPARCIA. WSPÓLNIE ŁATWIEJ POKONYWAĆ PROBLEM PROSZĘ O KONTAKT. JOLA

      Odpowiedz
    • Neo 30.01.2018, 1:56

      Witam, czy dalej szuka Pani pomocy? Nie mogę znaleźć daty artykułu. My mamy ten sam problem, ale jesteśmy już pod opieką.

      Odpowiedz
      • Patrycja 01.03.2018, 5:39

        Witam mam z synem taki sam problem może mi Pani podpowiedzieć gdzie się udac,do jakiego specjalisty?

        Odpowiedz
  • MagdaM 21.02.2018, 11:01

    Syn skonczone 7 lat problem z jedzeniem od samego poczatku . U lek rodzinnego zrobilismy teraz badania podstawowe i wyniki dobre i lek powiedziała zeby przeczekać kiedyś mu przejdzie, ale ja nie mam siły czekac na te kiedyś. Od jakiego specjalisty zacząć ? Pomocy !

    Odpowiedz
    • katarzyna 07.03.2018, 11:43

      To samo nie przejdzie. Córka ma 11 lat i coraz bardziej zawężoną listę produktów , które je. Wstręt budzą w niej widok, zapach i konsystencja pokarmów(tych, które do niedawna jadła również). Podczas posiłków jest histeria – nie ma siły żeby spróbowała nowego dania. Wyniki w normie, robiliśmy testy na alergię, celiakię, nietolerancje pokarmowe i fruktozemię wrodzoną (oczywiście prywatnie, bo lekarze ignorują problem), wykluczyliśmy cukier z diety na miesiąc, zlikwidowaliśmy przekąski , podawaliśmy suplementy na apetyt, itp……..NIC to nie dało. Teraz szukamy specjalisty, bo to nie jest normalne, a problem się pogłębia.

      Odpowiedz
  • Woj35 30.05.2018, 3:14

    Moje dziecko ma ten problem już zdiagnozowany we Włocławku tam jest klinika ktura tym problemem się zajmuje są naprawdę dobrzy w tym temacie polecam chociaż terminy są dość odległe, teraz jadę na tygodniową terapię.

    Odpowiedz
  • Woj35 30.05.2018, 6:46

    0srodek Wspierania Rozwoju Neuromind, ul Wiejska 12 Włocławek założycielka Pani Małgorzata Tchórz była w TVN.

    Odpowiedz
  • Rybka 04.06.2018, 1:07

    Po raz pierwszy od ponad 9 lat przestalam myslec, ze jestem wariatka, ktora nie umie nauczyc dziecla jesc…. mieszkamy w Uk i dopiero bede szukac pomocy, ale mamy sukces gdyz udalo przekonac sie a raczej sami w koncu dostrzegli nauczyciele w szkole i chca w koncu pomoc. Lekarz oczywiście nas zbyl mowiac że to normalne. Jest nadzieja, bo syn sam juz rozumie problem i ppki co widze jak walczy psychicznie i bardzo by al to zmienic. Mamy nawet na koncie nowy owoc i zjedzona z pdruchem wymiotnym ale jednak ziarno kukurydzy.. brzmi śmiesznie, a dla nas to jak szczyt góry. Niestety corka 4 lata tez zaczyna widzac brata jedzenie. Wszystkim dzieciom zycze powodzenia ! I przede Wszystkim smacznego i wierze ze nam sie uda.

    Odpowiedz
  • Ania i Adaś z Londynu 09.08.2018, 9:02

    U nas ten sam problem.. męczące to jest strasznie, przed jakimkolwiek wyjazdem mój 9 latek zawsze pyta co bedxie jadł? Jak nie makaron to nie chce jechać.. teraz wożę go na półkolonie i codziennie sie upewniam, żeby dawali mu tylko to co lubi i nie zmuszali do jedzenia zupy, bo tylko wpadnie w histerie. Wiem , ze powinnam to leczyć tylko gdzie tej pomocy szukać, skoro problem jest bagatelizowany. Kiedyś oglądałam program, w którym leczenie tego problemu polegało na hipnoterapii. Rozmawiałam o tym z synem i on chciałby sie poddać hipnozie, żeby moc wszystko jeść jak większość dzieci.

    Odpowiedz
  • Spelniona mama 21.08.2018, 1:35

    Witam mieszkam w UK i mam 3 letnią córeczkę. Od samego poczatku wprowadzania nowych pokarmów mielismy napady histerii. Po ok 2 latach walki o kazdy kęs, moge smialo powiedziec ze moja córeczka w tej chwilii jest najedzona, a ja w koncu mysle o sobie ze jestem dobra mamą. Szczescie obylo sie bez specjalistow:)

    Odpowiedz

Napisz swoją opinię

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone