Jesteś na:

Komunikator internetowy czy bezpośrednia rozmowa?

16 18 20

Internet podbił współczesny świat, nie da się tego ukryć ani nie da się tego obejść. Wypływa z tego wiele pozytywnych sytuacji. Dzisiaj nie musimy wyjść z domu, aby zrobić zakupy, wiele urzędowych dokumentów złożymy przez internet, co nie tylko usprawnia pracę urzędników, ale również nam oszczędza czas i nerwy.

Największym jednak problemem współczesnego człowieka, który spowodowany jest nieskończonymi możliwościami internetu jest zanik umiejętności komunikacyjnych. Zwykła rozmowa staje się tak poważnym problemem dla wielu młodych ludzi, że wolą jej unikać i podtrzymywać kontakty z przyjaciółmi jedynie przez internet. Jednak umiejętności komunikacyjne wpływają nie tylko na sferę kontaktów towarzyskich. Ich słaba kondycja odbija się również na kontaktach z rodzina czy karierze zawodowej.

W internecie możemy wszystko

Internet daje poczucie władzy i kontroli. Każdy człowiek może zbudować swój własny image, odpowiadający jego największym pragnieniom i marzeniom. Będzie rozpoznawany w internecie jako ktoś, kim wcale nie jest, ale kim chciałby być. Z pewnością niejednokrotnie widzieliście kampanie społeczne ostrzegające przed kontaktami z nieznajomymi przez internet, gdzie po jednej stronie siedzi małoletnia dziewczynka, a po drugiej dorosły mężczyzna, którego wygląd jednoznacznie określa jego zamiary. Czy myślicie, że przyznał się, kim jest? Z pewnością nie. Tym razem zamiast  małoletniej dziewczynce, warto przyjrzeć się mężczyźnie, który buduje swój fałszywy obraz.

Internet daje nam większą swobodę w wyborze tożsamości. Możemy być kim chcemy. Dodaje nam również odwagi, ponieważ sądzimy, że nie widać tego co znajduje się pod kolorową maską, którą stworzyliśmy dla siebie. A jak to się odbija na kontakcie z drugim człowiekiem?

Za pomocą internetowych komunikatorów powiemy więcej. Brak cielesnej obecności drugiego człowieka i reakcji odbiorcy na nasze słowa, często pozbawia nas empatii. Szydzimy, ranimy, a nie widząc bezpośrednich skutków, nie czujemy żalu i odpowiedzialności. Chcesz przyznać się do zdrady? Oczywiście łatwiej zrobić to za pomocą komunikatora internetowego. Nie będziesz widział wylanych łez, złości, a jeśli nie chcesz uczestniczyć w kłótni wystarczy wcisnąć krzyżyk w prawym górnym rogu. Jakie to proste.

Wyjawiać swoje prawdziwe uczucia jest niezwykle trudno. Nic dziwnego, że to zadanie dla poetów. Za pomocą internetu jednak przychodzi nam to łatwiej. Szybciej napiszemy jakiś komplement, wyznamy uczucia sympatii czy miłości. Jak wiadomo prosta droga do celu rzadko jest najlepszą. Słowa „kocham cię” być może wyjąkane, być może powiedziane ze spuszczoną głową i okraszonymi czerwienią policzkami, z pewnością wywołają większe emocje niż zwykły sms z emotikonką.

Trudności rozmowy bezpośredniej

Komunikacja bezpośrednia, tzw. face to face jest trudniejsza już z tej prostej przyczyny, że przebiega na wielu poziomach. Komunikujemy nie tylko swoją wypowiedzią, ale także ciałem – gestami i mimiką. W wielu przypadkach o wiele więcej dowiemy się dobrze obserwując osobę niż słuchając jej wypowiedzi. Tylko najlepsi kłamcy potrafią kłamać swoim ciałem. Wymaga to nie lada opanowania i znajomości swoich gestów, które w większości wykonujemy bezwiednie.

Na trudność bezpośredniej rozmowy wpływa także obecność drugiej osoby, która również w wielu wypadkach nas ogranicza. W obawie przed reakcją drugiej osoby nie powiemy wszystkiego, co mamy na myśli albo po prostu nie znajdziemy na to odwagi. Rozmowa face to face angażuje w większym stopniu nasze emocje. Internet daje nam czas na przemyślenie swojej odpowiedzi, w rozmowie każde zawahanie już coś znaczy. Z tego też względu szybciej powiemy coś głupiego, czego będziemy później żałować, niż napiszemy na komunikatorze.

W bezpośrednią rozmowę wpisane jest ogromne ryzyko, którego dziś ludzie z chęcią unikają. Po co narażać się na nieprzyjemności i utratę kontroli skoro wszystko możemy załatwić przez internet. Dodatkowo sądzimy, że tylko tam możemy być prawdziwi, czego o dziwo nie jesteśmy w stanie pokazać innym na co dzień.

Fałszywe wyobrażenia na temat samego siebie budowane dzięki komunikacji internetowej wpływają nie tylko na upośledzenie kontaktów z innymi, ale również pewności siebie, która zostaje podważona w każdej bezpośredniej rozmowie. Tylko za pomocą drugiego człowieka możemy skonfrontować własne wyobrażenie o sobie z tym, co tak naprawdę sobą przedstawiamy.

Nie bójmy się zatem rozmawiać ze sobą. Pomoże nam to nie tylko w relacjach z partnerem, rodziną czy szefem, ale także pozwoli nam lepiej poznać samego siebie. Internet nam tego nie zapewni. Osoba znajdująca się po drugiej stronie równie dobrze jak my może tylko udawać.

Oceń
Komunikator internetowy czy bezpośrednia rozmowa? - 8.0/10. Oddano 2 głosy.
ponad miesiąc temu

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone

Chcesz być na bieżąco?