Jesteś na:

Fakty i mity na temat odchudzania - cz.2.

16 18 20

Informacji krążących w sieci na temat odchudzania jest mnóstwo, nie zawsze potrafimy jednak wyłapać te, które są prawdziwe i warte uwagi. Często podążamy więc ślepo za stereotypami, nie bacząc na to, jakie tak naprawdę niosą konsekwencje dla naszego zdrowia i figury. Zapoznajmy się zatem z faktami i mitami towarzyszącymi odchudzaniu i zmieńmy swoje dotychczasowe nastawienie.



4. Najlepszym spalaczem tłuszczu jest …tłuszcz!

PRAWDA.

Tłuszcze, są niezbędnym elementem w planowaniu diety i redukcji wagi. Odpowiadają one za zasoby energii w naszym organizmie, wspomagają uwalnianie kwasów tłuszczowych, dają witalność i chronią nasze tkanki, a niektóre z nich takie jak Omega – 3, mają działanie przeciwzapalne, poprawiające samopoczucie i wspierające pracę mózgu. Duże ich spożycie połączone z małą ilością węglowodanów (ok.50-70g/dzień) wspomaga wprowadzenie organizmu w stan ketozy, czyli bardzo korzystnej sytuacji, w której nasze ciało pobiera energię z tkanki tłuszczowej, a nie z cukrów (umożliwia to szybsze pozbycie się tłuszczyku). Innymi zaletami tłuszczy jest fakt, iż pobudzają one trawienie, usprawniają perystaltykę jelit, oraz wspomagają wchłanianie cennych witamin (A,D,E,K), a także sycą na długo zapobiegając przejadaniu się i dojadaniu.

Należy jednak pamiętać, że piszę tutaj o tłuszczach wartościowych wielonienasyconych oraz nasyconych, takich, które znaleźć możemy m.in. w oliwie z oliwek, maśle orzechowym, orzechach, oleju MCT, oleju rzepakowym oraz serach i nabiale. Zapomnieć natomiast trzeba o tłuszczach trans, które w większości znajdują się w chipsach (aż 50 g. tłuszczu w 100g!!, podczas gdy przeciętny człowiek powinien zjeść ok 1-max1,5g tłuszczów na dzień), ciastkach, przekąskach, batonikach, fast-foodach i innych przetworzonych produktach. Tłuszcze nasycone natomiast należy ograniczać – dziennie ich ilość nie powinna przekraczać ok. 40g.

Jedno jest pewne – ograniczanie tłuszczów w diecie, może spowodować ciągły głód, spadek odporności, przewlekłe zmęczenie i niedożywienie. Odpowiednia dawka na dzień to ok 3-4 łyżki oliwy z oliwek lub innego wartościowego oleju, dodawanego najlepiej do sałatek lub innych potraw.

5. Odchudzając się, zawsze jesteśmy skazani na nadmiar mało jędrnej i obwisłej skóry.

MIT.

Odchudzanie, nie musi jednoznacznie wiązać się z pokładami obwisłej skóry, będącej pozostałością po dużych ilościach tłuszczu. Skóra jest tkanką bardzo elastyczną, stąd potrafi dostosować się do nawet największych zmian w obwodach. Zasługą tego jest kolagen, który w granicach możliwości, zapewnia jej rozciągliwość. Niestety w sytuacji, kiedy nasza waga, drastycznie ulega zmianom w dół i w górę, na drodze redukcji kalorii, jesteśmy narażeni na jej rozciąganie, rozstępy i utratę elastyczności. Jest na to jednak sposób, mianowicie wystarczy, dołożyć do odpowiedniej diety ćwiczenia, wspomagające jędrność i napięcie skóry.

Będąc jedynie na diecie, pozbywamy się tłuszczu, jednak struktura naszej skóry nie zmienia się, nie poprawia się jej ukrwienie, mięśnie nie sprawiają, że bardziej nas opina oraz nie dostarczana jest odpowiednia ilość tlenu. Efektem tego są właśnie problemy, o których przed chwilą wspomniałam, które bardzo ciężko jest zredukować i naprawić. Receptą na to, jest połączenie odpowiednich proporcji jedzenia z lekką aktywnością fizyczną i ćwiczeniami rozciągającymi. Sprawimy, że struktura naszej skóry stanie się bardziej zwarta i jędrna, zapobiegniemy niechcianym rozstępom, oraz sami będziemy zaskoczeni, jak pozytywnie wpłynie na nasz ogólny wygląd taka kompilacja. Trzeba jednak prowadzić ten proces stopniowo i unikać zbyt radykalnych posunięć. Skóra również musi się dostosować do wprowadzanych zmian i w miarę, jak będą one wdrażane w życie, będzie można zaobserwować wielką poprawę.

6. Waga łazienkowa, jest najlepszym narzędziem do kontroli efektów redukcji tłuszczu.

MIT.

Od dawna już wiadomo (mimo, iż niektórzy dalej w to wierzą), że waga łazienkowa jest niedokładnym i zupełnie niewłaściwym narzędziem do pomiaru efektów redukcji wagi. W ciągu dnia, nasza waga waha się bowiem +/- 2 kg, wynika to oczywiście z naturalnych procesów i funkcjonowania organizmu, takich jak np. wypróżnianie, metabolizm, oddawanie moczu, pocenie się czy spożywanie pokarmów oraz picie wody. Nie jesteśmy w stanie, stając na zwykłej wadze, dowiedzieć się, jak zmienił się poziom naszej tkanki tłuszczowej, a tym bardziej ocenić efektów pracy nad sobą.

Waga łazienkowa.

Waga łazienkowa.

Nasze ciało składa się z wielu elementów takich jak: woda, kości, mięśnie, tłuszcz, narządy czy płyny ustrojowe. Wszystko to składa się na nasza masę całkowitą, która nie jest jednostajna. Aby to sobie lepiej zwizualizować i utrwalić w mózgu, wyobraźmy sobie samochód osobowy, który z własnym wyposażeniem waży ok. 700 kg. Do samochodu wsiadają dwie osoby ważące po 100 kg, oraz na stacji benzynowej zostaje dolane do baku 30 litrów benzyny. Ile teraz waży samochód? No cóż, pomimo, że z zewnątrz wygląda tak samo jak na początku, jest o przeszło 140 kg. cięższy. Tak samo funkcjonuje nasze ciał, dolewamy do baku pijąc wodę, a w ciągu dnia jesteśmy w stanie zjeść przeszło 4 kg jedzenia!

Jaki z tego wniosek? Gdzieś musi się to podziać. Nie odkłada się tylko i wyłącznie w tkance tłuszczowej (chyba, że spożywamy nadmierne ilości niewłaściwych produktów), ale wędruje przez wszystkie nasze układy. Jeśli już chcemy się ważyć, ważmy się z rana, po lekkiej kolacji i po wypróżnieniu, wtedy możemy mieć w miarę realny obraz naszej aktualnej wagi. Najlepszym jednak wyborem, jest kupienie fałdomierza, który nie kosztuje więcej niz 10 zł, i według niego, sprawdzanie swoich postępów.

7. Odchudzając się, zdarza się, że kilogramy zamiast ubywać – przybywają.

PRAWDA.

Przyrost wagi podczas odchudzania.

Przyrost wagi podczas odchudzania.

Zdarza się to bardzo często, a przyczynami tego, może być kilka kwestii.

Po pierwsze – źle dobrana dieta, dostarczająca nam zbyt dużej liczby kalorii i składników odżywczych. Nawet zdrowe jedzenie, nigdy nie może być spożywane w nadmiarze. Możemy myśleć, że zjedzenie kilograma brzoskwiń, jest lepsze niż zjedzenie paczki chipsów, jednak owoce, są bardzo bogate w węglowodany, które są podstawowym źródłem energii i mają bardzo dużą skłonność do magazynowania. Jeśli nie zużywamy tej energii – odkładają się one na później. Jest to całkiem naturalny proces, który powinniśmy redukować.

Po drugie – organizm przechodzi fazę swoistego szoku, kiedy nagle zmienia się funkcjonowanie posiłków, ich pora, skład i jakość. Zdarza się, że zatrzymuje się wtedy woda, zwalnia perystaltyka jelit, czujemy się osłabieni i ociężali. Jest to również naturalny stan rzeczy i należy dać organizmowi parę dni lub tygodni na uregulowanie wszystkich zachodzących w nim procesów.

Po trzecie – kortyzol, jest głównym winowajcą, zwiększania się tłuszczu w okolicach brzucha. Będąc na diecie, nawet nieświadomie, ciągle jesteśmy w stresie. Nie możemy zjeść tego, odmawiamy sobie tamtego, wciąż nie wyglądamy tak jakbyśmy chcieli, nienawidzimy swojego wyglądu. Podczas takiego przewlekłego stresu i wahań nastroju, w nadmiernych ilościach wytwarzany jest tzw. hormon stresu, czyli kortyzol. W naturalnym stanie harmonii, w organizmie odpowiada on za utrzymanie równowagi hormonalnej, skupienie uwagi, koncentrację, i wiele innych, jednak gdy pojawia się w nadmiarze, zaczyna gromadzić pokłady tłuszczu. Warto będąc na diecie zbadać sobie jego poziom, być może to właśnie on sprawia, że nie możemy pozbyć się najbardziej opornych nadmiarów tłuszczu w okolicach brzucha.,

Należy więc obserwować siebie. Jeśli odchudzając się tyjemy, przyczyną tego może być wiele różnych czynników. Normalnym jest, iż ćwicząc siłowo możemy przybierać na wadze, gdyż zwiększają się nasze mięśnie, które również mają swoją masę. Nie załamujmy się zatem, tylko trzymajmy się swoich postanowień i nie starajmy się na siłę wszystkiego zmieniać. Organizm potrafi sam funkcjonować i dostosowywać się do nawet najbardziej ekstremalnych sytuacji, więc warto sobie zawsze powtarzać, iż nic nie dzieję się od razu.

W następnej części przedstawię wam więcej kwestii dotyczących siłowni i wysmuklania ciała, a także parę informacji na temat najbardziej powszechnych suplementów diety i ich rzeczywistego wpływu na organizm.

Zobacz również koniecznie część 1, a w niej między innymi o tym, jak spalić niechciany tłuszczyk na brzuchu oraz o jakiej porze najlepiej ćwiczyć!

Oceń
Fakty i mity na temat odchudzania - cz.2. - 7.9/10. Oddano 17 głosy.
ponad miesiąc temu

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone

Chcesz być na bieżąco?