Jesteś na:

Agresja – pozostałość po naszych przodkach

16 18 20

 

Niewątpliwie zachowania agresywne mogą powodować bardzo poważne szkody. Przemoc godząca w drugiego człowieka zawsze godna jest potępienia. Można zadać sobie pytanie, skąd wzięła się u nas, ludzi, predyspozycja do tego typu zachowań? Jakie jest ich podłoże fizjologiczne?

Agresja a walka o przetrwanie

Psychologia ewolucyjna to nauka zajmująca się badaniem umysłu oraz wszystkich jego aspektów. Próbuje wyjaśnić jak działa nasz mózg, odkryć cechy wspólne dla całego naszego gatunku oraz wyjaśnić schematy pewnych zachowań, które przejawia większość z nas. Psychologia ewolucyjna zakłada, że ludzki umysł nie jest przystosowany do warunków panujących we współczesnym świecie, lecz zaprogramowany został już w czasach prehistorycznych. Ówczesny człowiek nastawiony był głównie na przetrwanie. Każdy kolejny dzień stanowił walkę o byt pośród dzikich zwierząt i niebezpieczeństw natury. Jego mózg przystosował się do działania ukierunkowanego na zdobywanie pożywienia, mięsa dzikich zwierząt, a także ucieczkę i kopulację. Życie nie było wtedy skomplikowane, ludzkie dążenia ograniczały się raczej do zaspokajania fizjologicznych potrzeb. Dżungla XXI wieku różni się od plejstocenu w sposób diametralny. Pogoń za zwierzyną przestała być konieczna do zdobycia pożywienia, na co dzień mamy dostęp do najrozmaitszych smakołyków. Pomimo tych gruntownych zmian, jakie zaszły na przestrzeni wieków, nasz umysł pozostaje taki sam a przynajmniej bardzo podobny do umysłu człowieka pierwotnego, któremu obce były konwenanse. W związku z tym, zachowaliśmy pewne zachowania, które niegdyś konieczne były do przetrwania, a które w chwili obecnej nie spełniają swojej roli. Tak też jest z agresją.

W świecie zwierząt agresja jest jednym z narzędzi umożliwiających przetrwanie i rozmnażanie. Często samce atakują siebie nawzajem w bezlitosnej walce o uwagę potencjalnej partnerki. W większości przypadków tak ekspansywna postawa przynosiła liczne korzyści w postaci wysokiej pozycji w hierarchii, możności zapobiegania atakom ze strony rywali czy posiadania większych zasobów. U ludzi przemoc pojawia się w podobnym kontekście. Jesteśmy społeczeństwem cywilizowanym, gdzie bezpośredni atak na drugiego człowieka jest odbierany jako naganny, jednak mimo to, takich zachowań nie da się zupełnie wyeliminować. Zauważmy, że agresja pojawia się tam, gdzie w grę wchodzą zazwyczaj pożądanie seksualne i pieniądze, czyli to co pozwala przetrwać i przekazać dalszym pokoleniom własne geny. Mężczyźni reagują impulsywnie w pewnych typowych okolicznościach, do których należą między innymi – zdrada partnerki, groźba utraty pozycji społecznej, konkurencja o względy kobiety. Płeć piękna natomiast rzadko stosuje przemoc fizyczną, natomiast przejawia się ona w postaci deprecjonowania rywalek. Płynący z tego wniosek sugeruje, iż w dalszym ciągu, pomimo znacznego rozwoju społeczeństwa, głównym celem naszego życia jest przetrwanie i wydanie na świat potomstwa. Agresja przejawia się w różny sposób, ale dotyczy większości z nas. Jakie czynniki zwiększają ryzyko wystąpienia aktów przemocy?

Biologiczne podłoże agresji

To, czy ktoś będzie przejawiał zachowania agresywne zależy od wielu czynników, nie są to tylko uwarunkowanie ekonomiczne czy społeczne. Działania impulsywne przede wszystkim są domeną mężczyzn. Co ciekawe, poziom serotoniny (neuroprzekaźnika) u nich jest zdecydowanie niższy niż u kobiet. Przyjmuje się, że najprawdopodobniej serotonina odpowiedzialna jest w pewnym stopniu za panowanie nad reakcjami i popędami. W związku z tym kobietom łatwiej jest utrzymać emocje na wodzy. U przestępców i ludzi wykazujących zachowania agresywne często stwierdza się zaburzenia stężenia wyżej wymienionego neuroprzekaźnika. Na stężenie serotoniny możemy mieć wpływ np. pijąc alkohol, wówczas zdecydowanie obniżamy jej poziom we krwi.

Nie bez znaczenia jest także adrenalina. Najbardziej okrutnych przestępców cechuje wysoki próg pobudzenia. Oznacza to, że aby osiągnąć satysfakcję, zadowolenie, potrzebują silniejszych bodźców. W związku z tym, stwierdza się u nich niższe stężenie adrenaliny w moczu i we krwi.

Czasem w wyniku wypadku może zostać uszkodzona część płata czołowego, co skutkuje wystąpieniem m.in. dewiacji seksualnych i agresji, w niektórych przypadkach także zaburzona zostaje umiejętność odróżniania dobra od zła. Zagadką pozostaje więc kwestia ludzkiej moralności. W jakim stopniu decydujemy o niej samodzielnie? Wydawać by się mogło, że na to, co dzieje się z naszym organizmie nie mamy bezpośredniego wpływu. Nie zawsze tak jednak jest. Okazuje się, że jeżeli chodzi o agresję, możemy zahamować (lub wywołać) ją za pomocą mowy. Słowa mogą stać się czynnikiem wyzwalającym lub hamującym określone zachowanie. Informacje z organu słuchowego docierają do odpowiednich struktur w mózgu wywołując pewien efekt. Tę właściwość wykorzystują np. policyjni mediatorzy w zetknięciu z potencjalnymi samobójcami czy terrorystami. Ponadto z pomocą przychodzi także farmakologia. Dzięki odpowiednim lekom udaje się czasem zmniejszyć występowanie zachowań agresywnych poprzez wpływ na neuroprzekaźnictwo. Im więcej o fizjologicznym podłożu przemocy wiemy, tym skuteczniejsze tworzymy rozwiązania do walki z nią.

Zdajemy sobie sprawę, że predyspozycje do działań przestępczych nie są kształtowane wyłącznie przez środowisko. Wpływ na to ma wiele czynników, w tym także fizjologia. Już teraz na podstawie badań można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać u kogo w przyszłości rozwinąć się mogą skłonności do agresji. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę możliwość wczesnej interwencji zapobiegawczej. Sporną kwestią pozostaje także sądzenie przestępców. Czy sprawca okrutnej zbrodni powinien otrzymać mniej surowy wyrok, jeżeli stwierdzone zostaną u niego zaburzenia stężeń neuroprzekaźników? Być może w przyszłości będzie to rzutowało na decyzje sądu. Pytanie w jakim stopniu decydujemy sami o sobie wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Literatura:

  • Brunon Hołyst; Przestępczość z perspektywy psychologii ewolucyjnej; [online: www.ies.krakow.pl];
  • Jadwiga Gromska; Anatomia przemocy. Przemoc a neurobiologia; Psychiatria w Praktyce Ogólnolekarskiej 2002, tom 2, nr 4;
  • Jerzy Vetulani; Empatia i agresja – dziwne pomieszanie; [online:Vetulani.wordpress.com]

Oceń
Agresja – pozostałość po naszych przodkach - 9.3/10. Oddano 7 głosy.
ponad miesiąc temu

Twoja opinia jest ważna. Zarówno dla nas jak i innych osób korzystających z naszego serwisu.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.
Obowiązkowe pola są oznaczone

Chcesz być na bieżąco?